Więzień codzienności
Trwasz w codzienności, czujesz bezradność.
Dni mijają, każdego ranka zaczynasz podobnie.
Zapominasz się w tym, co narzucone.
Zanikają marzenia, kolejny zakrywają sen.
Blokujesz się, gdy myśli rysują okrąg.
Stoisz w miejscu, które mózg omija.
Codziennie w nim jesteś, ale go nie dostrzegasz.
Nieświadomie ukrywasz uczucia w sobie.
Wiara w sercu umiera, choć niewidoczna,
Jakby za mgłą ukryta, przykryta zasłoną.
Pragniesz ruszyć do przodu, dobiec do mety,
Zbudować swoje życie na nowo, pełne sensu.
Przełamać się próbujesz, lecz ciężko tak po prostu
Stworzyć na nowo coś, co budowałeś latami.
Jak wielką metropolię, stworzoną z czasem,
Jednak to osiągalne, gdy się nie poddamy.
Spójrz! Mądrość masz przed oczyma,
Poszerzanie jej możesz mieć w rękach.
Jak motyla w lato złapać masz szansę,
Jednak przed tobą ciężka praca umysłu.
Komentarze (1)
🛐🛐🛐🛐🛐⛪⛪⛪
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania