text usunięty

💩

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • befana_di_campi 10.04.2022
    Fajnościowe :-D :-D :-D

    Serdecznie :)
  • Pobóg Welebor 10.04.2022
    Pozdrawiam również, dzięki ?
  • Noico 10.04.2022
    Stylizacja jakby w języku staropolskim. Akurat czytałem poezje Kochanowskiego i tak mi się skojarzyło, jakby to sam mistrz z Czarnolasu pisał.
  • Pobóg Welebor 10.04.2022
    Kochanowski to moja największa inspiracja obok Peipera. Ortografia textu jest według "Grammatyki dla szkół narodowych" Onufrego Kopczyńskiego. Dzięki za takie skojarzenie ?
    Pozdrawiam !!
  • zsrrknight 10.04.2022
    No i to już jest naprawdę dobre. Fascynujący zapis
  • Pobóg Welebor 10.04.2022
    Cieszę się. Niedługo Cię poczytam.
    Pozdrawiam ?
  • Dekaos Dondi 10.04.2022
    Pobóg Welebor↔Pierwszy raz tu taki tekst przeczytawszy, jam na tak, jak najbardziej jest,
    gdyż lubię "dziwności"też i jak drzewiej bywało?↔Pozdrawiam:)↔%
  • Pobóg Welebor 11.04.2022
    Bardzo się cieszę, że tutaj komentujesz. Więc mogę Cię czytać, co uczynię.
    Pozdrawiam ?
  • Trzy Cztery 11.04.2022
    A ia się pytam, iakie taiemnice
    Skrywá to szklanne, nieprzeźrocze lice?
    Kto i dlaczego chciáł ukryć przed nami,
    Co za ścianami?

    - ta strofa, i dwie kolejne, aż po "atrament" - naj, naj.

    Trochę przeszkadza w czytaniu - ale nie tak mocno - zmiana akcentu w dwóch wersach:

    1. Starodawnéy to syn architektury (strofka druga)
    2. Nie jest, pilnuj więc swoiégo zaięcia (strofka szósta)

    We wszystkich "linijkach" w cząstkach przed średniówką akcent pada na czwartą sylabę, a w tych dwóch - na trzecią. Ale może to przez Onufrego Kopczyńskiego? Chciałeś, żeby sznyt "starociowy" był mocniejszy? To ciekawe dla mnie.
  • Pobóg Welebor 11.04.2022
    No więc to wpływ Kochanowskiego. Za Jego czasów akcentowano trochę inaczej, ale to nie wyjaśnia wszystkich miejsc, gdzie stosował taką zmianę akcentów. On unikał płynności, co, może nieudolnie, próbuję naśladować. W oświeceniu ceniono płynność i sądzono, że prześcignięto Mistrza. Nikt nie pamięta już tamtych poetów, i słusznie. Mickiewicza postrzegano jako barbarzyńcę, Kraszewski był za nim jednak, pisarz również niedościgniony. Więc te miejsca mają właśnie przeszkadzać w czytaniu, żeby czytelnik nie mógł "odklepać" wiersza. Nie wiem czy to słuszne. Ale skoro Mistrz tak robił... Wyrzucam sobie nadmierną "średniówkowość" większości moich textów.
    Cieszę się, że zwróciłaś uwagę. Pozdrawiam ?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania