Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Więzy 2
Minęły już trzy lata odkąd stałem się wampirem. Zostałem uwiedziony, zniewolony i ugryziony przez ponętną wampirzycę o imieniu Ania. Nigdy jej później nie spotkałem. Przez nią stałem się żądnym krwi potworem.
Lubię chodzić do dyskoteki. Tam jest moje łowisko. Szukam samotnych i napalonych lasek. Uwodzę je i wiążę w hotelowym pokoju. Nie zabijam jednak ofiary, tylko piję jej krew z szyi. Wiem, że gdy obudzi się będzie odmieniona. Stanie się jedną ze Sług Nocy. Będzie przeklęta jak ja i inne wampiry.
Moją następną, przyszłą ofiarą była atrakcyjna blondynka o imieniu Sara. Spotkaliśmy się na imprezie w zakopiańskiej dyskotece. Zagadałem do Sary, wypiliśmy kilka drinków, potem zatańczyliśmy i w końcu razem opuściliśmy dyskotekę w dobrym nastroju. Gdyby nie fakt, że poznanie dwudziestoletniej blondynki miało zakończyć się jej ugryzieniem, to trochę szkoda mi było tej biednej dziewczyny. Sara czuła się przy mnie bezpiecznie. Natomiast ja wykorzystałem ten fakt. Po prostu było łatwiej mi ją uwieść i zaspokoić purpurowe pragnienie.
Krupówki o północy były jak zaczarowane. Lampy oświetlały okolice słynnej, zakopiańskiej drogi dla pieszych i wszędzie świeciły światła wystaw. Po zwiedzaniu Krupówek postanowiliśmy pójść do hotelu, w którym miałem pokój. Tak zrobiliśmy.
Gdy tylko otworzyłem kluczem pokój, to Sara rzuciła się na mnie. Szybkim ruchem rąk rozpruła mi moją ulubioną koszulę. Dziewczyna oplotła moje biodra nogami i przycisnęła do drzwi, które z impetem zamknęły się za nami. Sara ugryzła mnie w szyję. Pomyślałem, że dla mnie też znajdzie się szansa, by odwzajemnić się. Laska podrapała mnie po plecach paznokciami. Domyśliłem się, że lubi ostry seks.
Kochanka polizała moje umięśnione niczym stal bicepsy. Wtedy ja złapałem rękami gardło Sary i zacząłem ją dusić. Kobieta uśmiechnęła się i zaczęła podniecona sapać. W końcu poluzowałem uścisk i zerwałem Sarze bluzkę. Rozerwane ubranie odsłoniło piękne i obfite piersi o brązowych sutkach. Złapałem jej cycki i zacząłem nimi potrząsać oraz drapać i pieścić. Sara była gorąca jak rzeka lawy. Po krótkim sapaniu powiedziała mi do ucha, że była niegrzeczna i chce być ukarana.
- Zwiąż mnie ciasno i uderz – syknęła jak żmija.
Podniecona dziewczyna upadła na skraju hotelowego łóżka. Położyła się na nim i zdjęła spódniczkę, która wcześniej prezentowała ładne, gładkie i ogolone nogi. Rozszerzyła nogi i patrzyła na mnie jak niewyżyta suka na psa.
- Byłam niegrzeczna. Czy zwiążesz mnie wreszcie? – spytała.
Na taką okoliczność byłem przygotowany. Wyciągnąłem spod łóżka wielki karton, który otworzyłem. W środku miałem kajdanki, liny do pętania, knebel z kulką, łańcuchy i pejcze. Ubrałem maskę z lateksu i wyciągnąłem z kartonu długą, białą linę.
Kazałem uległej kochance podnieść ręce nad głowę jakby miała się poddać. Jej ogolone pachy podnieciły mnie. Następnie obezwładniłem Sarę, gdy przytrzymałem ją siłą do rogów łóżka.
- Teraz cię zwiążę. Będę twoim panem
Na te słowa Sara podnieciła się. Czuła dotyk liny na nadgarstkach i bardzo taka zabawa BDSM spodobała się mojemu świntuszkowi. Następnie pocałowałem niewolnicę w usta. Był to pocałunek z języczkiem. Dla zabawy ugryzłem Sarze górne wargi. Zabolało ją to, ale miałem pewność, że ból ją podniecał.
Skrępowana Sara próbowała uwolnić się z więzów, ale zbyt ciasno związałem ją. Fakt, że była spętana spowodował, że dziewczyna zaczęła pocić się z wysiłku. Krople potu spływały po gładkiej wydepilowanej skórze.
- Zaknebluj mnie, mój panie.
Tak też zrobiłem. Po chwili Sara była zakneblowana. W jej otwartych ustach był włożony knebel w postaci gumowej kulki. Następnie zacząłem wiązać kobiecie ogolone nogi w kostkach oraz nad kolanami. Sara leżała naga, bo siłą zdarłem z niej ubranie.
- Podobno byłaś niegrzeczna. Muszę cię ukarać – powiedziałem to, gdy wyciągałem z kartonu pejcz.
Zacząłem chłostać niewolnicy ogolone pachy, brzuch i obfite piersi. Od tej kary poczułem żar między nogami. Po prostu stanął mi członek. Chłostałem kobietę, aż zmęczyłem się. Popatrzyłem na skrepowaną przyszłą ofiarę. Jednak z drugiej strony czułem silne pociąg do związanej kobiety. Jej spętane ręce i nogi spowodowały, że to ja dominowałem. Była bezbronna i piękna. Zacząłem masturbować się, bo widok związanej dziewczyny zawsze mnie podniecał.
I w tym momencie poczułem głód. Purpurowe pragnienie, które było moim przekleństwem, było silniejsze od poczucia rozkoszy i sadomasochistycznego seksu. Sara zobaczyła jak po raz pierwszy uśmiechnąłem się za szeroko i z przerażeniem w oczach zobaczyła moje kły. Wampiryczne kły.
Moja ofiara chciała odruchowo zakrzyczeć, ale knebel jej to uniemożliwił. Ugryzłem Sarę głęboko w szyję. Piłem jej krew, by przeżyć. Po zaspokojeniu mojego pragnienia Sara straciła przytomność. Zasłoniłem wszystkie okna zasłoną i wyszedłem z pokoju. Na dworze była noc, więc miałem sporo czasu, by wymeldować się z hotelu podając fałszywe dane osobowe i poszukać jakiegoś ciemnego pomieszczenia, by nie zginąć przez promienie słoneczne.
Gdy Sara obudzi się, to będzie tak jak ja wampirem. Dokładniej wampirzycą, która będzie musiała zaspokajać swoje purpurowe pragnienie. Jednak czy naprawdę na taki podły los i przekleństwo zasłużyła?
Komentarze (11)
W tym fragmencie tylko jedno zdanie nie ma błędu, a większość ma ich kilka. Wypożycz np. Hemingway'a i postudiuj jego styl.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania