Poprzednie częściWilkołak

Wilkołak

W blasku księżyca zajadle pies szczeka, 


miedzy drzewami postać się przemyka,


człowiek bądź bestia o mrocznej przeszłości

znika w ciemności.

 

Przed światem skrywa jak własne źrenice

zbrodnicze serca swego tajemnice. 


Nocą wyrusza, by wyzbyć się brzemię

co w sercu drzemie.

 

Trzeszczą gałęzie, wiatr swawolnie hula


ściga go w sercu ukryta natura.


Człowiek i zwierzę jednością rozbrzmiewa

do łowów wzywa.

 

Nie zna litości, nie trwoży się Boga,

nie zna skrupułów, w każdym widzi wroga.

Rozdarta dusza toczy walkę z cieniem,

z własnym sumieniem.

 

Gdy świt się rodzi wraz z słońca promykiem


zanika bestia, staje się człowiekiem,


lecz w jego duszy dzika krew nie milczy, 


śpi instynkt wilczy.

 

W tłumie samotny, przyjaciół niewiele,


zwierzę i człowiek razem w jednym ciele.

Nocą wędruje, dniem szuka spokoju,

gotów do boju.

 

Czyż od zarania w nim dusza przestępcza?

On symbol walki, wojen i nieszczęścia.

Jakże rozpoznać myśli nurt pod czaszką

zakrytą maską?

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania