winne grono
winne jest grono
które wylewa z siebie
zbyt wiele słowotoku
na dojrzewające przenośnie
w porze wczesnego lata
wytraca się świeżość
chłodnych poranków
czuć oschłość w gardle
i posmak kartonu między wargami
wytrawna latorośl
ostatkiem sił
szuka na końcu języka
głębszego wyrazu
Komentarze (4)
Nie czuć tutaj duszy... owszem są przemyślane, poukładane słowa, ale one gdzieś obok mnie... dla mnie to wiersz pisany nie emocjami, ale warsztatem...
Ach Grafi co ci mam powiedzieć... dzięki za komentarz
Lotos, wiesz, ja tak wg odbioru. Też próbowałam kiedyś samym warsztatem, można, ale to odziera i zajmuje więcej czasu... jak mnie ''najdzie'' to piszę 5 minut, a jak chciałam na siłę, to godzinę albo i dłużej... później ktoś mi powiedział, że pisanie na siłę szybko wypala i widziałam wypalonych do cna... dlatego ja już się w to nie bawię
Grafomanka E tam, on taki bez duszy do końca nie jest, taka trochę zabawa w wieloznaczność, ale też o tym jak ta dosłowność, realność odbiera nam lekkość, tę dla niektórych nieznośną lekkość bytu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania