Wino z arszenikiem...?
Pójdę tam, na przyjęcie.
Założę suknię jak wino czerwoną,
I kapelusz pasujący.
I arszenik zabiorę.
Wsypię do twego kieliszka.
Nawet nie zauważysz…
Dawka będzie śmiertelna,
A moja zemsta krwawa jak wina czerwień.
I będę patrzeć, jak umierasz.
Powoli, ze świadomością za co odpłacasz…
A do grobu twego, płatki konwalii wsypię.
I będę przypatrywać się Twej twarzy bladej.
Umarłeś.
Jakże miły widok…
Komentarze (11)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania