Wino z arszenikiem...?
Pójdę tam, na przyjęcie.
Założę suknię jak wino czerwoną,
I kapelusz pasujący.
I arszenik zabiorę.
Wsypię do twego kieliszka.
Nawet nie zauważysz…
Dawka będzie śmiertelna,
A moja zemsta krwawa jak wina czerwień.
I będę patrzeć, jak umierasz.
Powoli, ze świadomością za co odpłacasz…
A do grobu twego, płatki konwalii wsypię.
I będę przypatrywać się Twej twarzy bladej.
Umarłeś.
Jakże miły widok…
Komentarze (11)
Za te pobożne życzenia i wyjątkowe plany - piąteczka!
Dziękuję! ❤️
Z niewiernymi kochankami nie można inaczej.
Ciekawy opis zemsty na zdradzonej dziewczynie. Pozdrawiam, 5 :) Jeśli chcesz, możesz zajrzeć przy okazji na mój profil, myślę, że znajdziesz coś dla siebie.
Dzięki, na pewno zajrzę! 😊
A jeśli naprawdę coś się stanie, powiesz, że to żart?
A jeśli straszny woźny powie dziecku, że zaginięcie jego biednego szczeniaka do żart...?
Mega cool Sandrunia. Widać że z każdym nowym opowiadaniem/wierszem/scenką jesteś coraz lepsza w tym co robisz. Gratulacje twoje Gwenny♡♡♡
❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
niezłe
Dziękuję!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania