WINO ŻYCIA
Z kielicha czasu chcę pić powoli
Smakując czarowne chwile
A on się wciąż przechyla
Uciekają cenniejsze krople
Wino życia coraz chłodniejsze
Drżą wargi otulone zachłannością
Gęstnieje mgiełne powietrze
Cierpki smak zaczyna złościć
Bezcenny napój goreje w sercu
Ciągłe pragnienie wysysa siły
A tu pełno zakrętów
Jeszcze łyczek, jeszcze łyk
Komentarze (4)
Bardzo piękny, klimatyczny wiersz!
?????????
Im ktoś więcej ma, tym jeszcze więcej pragnie, aż w końcu jak w drugiej i trzeciej zwrotce.
Gdyby ujednolicić ilość sylab (np po 8) to by się rytmiczniej czytało.
Ale przesłanie ma.
Pozdrawiam:)↔5
Dzięki serdeczne
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania