winobranie
ciałem dojrzewam
w twoim smaku głębokim
korzennym
po cięciu
pustka w moim ciele
a potem
grono po gronie
wydobywasz miąższ
rozlewasz mnie
bym mogła poczuć dotkliwiej
nadwrażliwość
w skórze
w sokach
w każdym drżeniu
który mnie
przywraca
ciałem dojrzewam
w twoim smaku głębokim
korzennym
po cięciu
pustka w moim ciele
a potem
grono po gronie
wydobywasz miąższ
rozlewasz mnie
bym mogła poczuć dotkliwiej
nadwrażliwość
w skórze
w sokach
w każdym drżeniu
który mnie
przywraca
Komentarze (6)
trochę dziwne... ale może ja się nie znam. może tak trzeba, może to nowy powiew w poezji...
Wiersz jest bardzo ciekawy, pozwala na różne spojrzenia...
A o rozstaniu z kimś nie pomyślałam, chociaż odczułam ból...
Dzięki za wyjaśnienie...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania