winobranie

ciałem dojrzewam

w twoim smaku głębokim

korzennym

 

po cięciu

pustka w moim ciele

 

a potem

grono po gronie

wydobywasz miąższ

rozlewasz mnie

bym mogła poczuć dotkliwiej

 

nadwrażliwość

w skórze

w sokach

w każdym drżeniu

 

który mnie

przywraca

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Grafomanka 2 godz. temu
    może zawraca, nawraca, przywraca, bo wraca... który mnie wraca

    trochę dziwne... ale może ja się nie znam. może tak trzeba, może to nowy powiew w poezji...
  • Dusza_boli 2 godz. temu
    Grafomanka, dziękuję. Zgadzam się, że "przywraca" brzmi pełniej. Poprawiam :). Jak oceniasz całość?
  • Grafomanka godzinę temu
    Dusza_boli, zastanawia mnie to cięcie... powoduje, że dalsze słowa pogłębiają ranę(?), jednocześnie przywracają do życia... jakby wejście w ból, było jednocześnie wyjściem... w pierwszej chwili myślałam, że to erotyk, ale to cięcie i pustka w ciele... no chyba że chodzi o ten pierwszy raz...

    Wiersz jest bardzo ciekawy, pozwala na różne spojrzenia...
  • Dusza_boli godzinę temu
    Grafomanka, dziękuję za Twoją interpretację. „Cięcie” to fizyczne rozstanie, ten moment braku, który w relacji na odległość paradoksalnie przywraca. Cieszy mnie, że wiersz oddycha własnym życiem.
  • Grafomanka godzinę temu
    Dusza_boli, a wiesz ja nawet pomyślałam o utracie dziecka, nie wiem dlaczego, pewnie przez to cięcie... ale bałam się napisać, bo jeżeli by tak było, to mogłabym zranić dotknięciem.
    A o rozstaniu z kimś nie pomyślałam, chociaż odczułam ból...

    Dzięki za wyjaśnienie...
  • Jimmy godzinę temu
    5/5 👏👏👏👏👏

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania