wiosenne odurzenie...

ziemia

lekko pulsuje

korzenie zaciskają pięści

tworząc w zmęczonych chłodach

korytarze

 

dzika trawa budzi się ze snu

szaleją wierzby

gdy myśli wygrzewające na słońcu rumienią wstydy

 

pomięta kamienna skorupa wnika w meandry

nieprzewidywalnego biegu

 

wyjadę i przyjadę by znów wyjechać na dłużej

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Bardzo ładny☺️
  • Absens godzinę temu
    Ten ostatni wers jakiś taki koślawo potoczny ale całość spoko

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania