wiosenne odurzenie...
ziemia
lekko pulsuje
korzenie zaciskają pięści
tworząc w zmęczonych chłodach
korytarze
dzika trawa budzi się ze snu
szaleją wierzby
gdy myśli wygrzewające na słońcu rumienią wstydy
pomięta kamienna skorupa wnika w meandry
nieprzewidywalnego biegu
wyjadę i przyjadę by znów wyjechać na dłużej
Komentarze (13)
Bardzo ładny☺️
Dzieki za ładny. Pozdrawiam
Ten ostatni wers jakiś taki koślawo potoczny ale całość spoko
No cóż, nie każdemu da się dogodzić.
Pozdrawiam
Pasja za bardzo sukipłas się na krytyce, "całość spoko" ważniejsze, podoba mi się ogólnie, jak sobie nie życzysz uwag, nie będę
Absens
Nie, nie o to chodzi. Po prostu pisząc ten ostatni wers miałam taki zamiar.
Wytłumaczyć nie potrafię dlaczego koślawy?
Dla mnie twoja sugestia jest jak najbardziej w porządku. Ale zostawię tak jak jest :)
Miłego
Pasja wzajemnie
Fajny, wiosenny tekst.
Po to wychodzimy, żeby wrócić i zatęsknić za powrotem :)
Tak i dzięki za zatrzymanie się nad tym wersem.
Powroty uskrzydlają nasze tęsknoty.
Miłego dnia
"Korzenie zaciskają pięści” i „ziemia lekko pulsuje” świetne obrazy, wszystko tu pulsuje jak organizm. A końcówka o wyjeżdżaniu i wracaniu przenosi ten rytm natury w ludzkie życie.
Piękny, czuły wiersz.
Dziękuję za znurzenie się w słowa i dobre skojarzenia.
Ciągle nas gdzieś goni czas, ale wracamy na stare śmieci, choćby wspomnieniami.
Wiosna też tak ma.
Pozdrawiam
Pasja
A nie starosc?
Bettina też :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania