Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Święta Hiena - listy do karakanów

Listy do karakanów to artystyczny mezalians. Przyszło mi spoufalić się z mielizną intelektu. Osiadły nań na laurach tandetne wymysły kultury, której rozpite echo odbija się jeszcze w skruszonym przez własną nieudolność wnętrzu. Tymże właśnie jestem, ja — święta hiena, miłośnikiem tejże padliny, której grząska pokrywa kładzie się cieniem na dobitnej myśli. Tejże myśli właśnie, co niegdyś skrzydła przyprawić mogła ludziom, lecz teraz skrzydła te stały się raczej niczym więcej, a kokonem we wnętrzu którego pragniemy poddać wszelkiej dehumanizacji parobków na usługach miedzianego władcy. Skądinąd ten władca właśnie to postać najbardziej w dziejach ukryta, która mogła przecież istnieć od zawsze.

 

Koczownicy mych myśli, ludy tubylcze, których pieśni rozbrzmiewają pod skórą na tyle głośno, by drżenie spojówek scaliło świat za oknem ze światem w oku; bądźcie mi ludem, któremu obce są rozterki i troski. Niech wiosną, gdy pyszność chmury marnuje się na nieboskłonie i jedyny sposób, by ją skosztować, to usiąść w kawiarni, czcza myśl nasza o swawoli, którą pragniemy wznieść, niby złotego cielca lub inny jeszcze, mistycyjny pomnik, my, bałwochwalcze pacholęcia, a rzekoma zdziecinniałość naszych negacji, to wyłącznie konkretnie i prosto stawianie pytanie, czcza myśl nasza o swawoli, pragnie się sycić promieniem słońca na kobiecej skórze, promieniem słońca, który kreśli linię pomiędzy jedną a drugą łopatką, pomiędzy pępkiem a biustem, granicę wytycza, której byśmy nie chcieli przekroczyć — na której przekroczenie pragniemy nie mieć pozwolenia, by snuć tak fantazje, pożerać widok, tym bardziej podnietom oddać swe ciało, gdy niemoc, bo zakaz, gdy niemoc podsyca pragnienie, gdy niemożność spełnienia piorunuje umysł, gdy niemoc staje się najpotężniejszą siłą, wtedy człowiek staje się poetą. Kiedy jestem już skazany ulec, kajać się, a wszelkie sprzeniewierzenie paskudnej siły, która odbiera mi niezależność, lecz zwraca wolność, bo nie muszę być już nikim konkretnym, z niczym się zmagać, z niczym męczyć, niczemu przeciwstawić, wtedy też rozumiem, iż wolność to jest moje istnieć, gdy istnieje wszystko inne. Przestałem istnieć — oto jest wszystko, co było potrzebne, by twórczość stała się czystą, na równi ekstazie i spazmom, gorączce, bólom, majakom i chorobliwości. Oto wszystko, by euforia istnienia, zachwyt przeżyciem, dotkliwość emocji, ich żywość, jakby krążyły pod skórą dziesiątki malutkich igiełek, stała się weną najczystszą. Umrzeć, gdy jeszcze żyję, umrzeć, a potem ze śmierci uczynić monument artystyczny, czyś jest coś lepsze? Niżli to, iż mogę spłonąć, spopielić umysł, wraz z nim myśli, zapomnieć swego imienia, zdać się na łaskę losu, wszechświata, bogów, wiecznego zamętu i chaosu, a co więcej — nie musieć nawet trwonić swych sił, by im zaprzeczyć, lecz przez swoje nieistnienie, potwierdzić, iż to wszystko tylko istnieje i jest realne, co jest poza mną. Lecz, cóż to się dzieje, że myśl moja wrzuca mnie ponownie w istnienie, jak ramy obrazu? Cóż to się znowu dzieje, że myśl moja nabiera kształtu na tyle realnego, bym przez jego namacalność zdał sobie sprawę, iż oto ja tutaj jestem. Czyż nie Wy, karakany moje, śliniaste poczwarki, które żyjecie majtkach ładnych panien i czekacie tylko, iżby się można było na moment wychylić, rozścielić poezję, rozłożyć stronnice burzliwe, acz nośne, by potem zamilkły słowa i ciało, wypełnione spokojem, który jest tylko brakiem siły? Z Was to się rodzi moja obecność i świadomość bytności, z Was to wychodzę — ja — ni to myśl, ni poeta, ni duch, ni człowiek — i kreślę precyzyjne frazesy o samym sobie — o, ja narcyzm nieszczęśliwy, a tak pysznie rozkochany — wcale nie w sobie, wcale nie we mnie, lecz w tym, że jestem, żyję, konam i kocham, walczę i umieram.

 

Gdyby nie elokwencja, byłbym błaznem, a metafizyka, owo nieuchwytne zjawisko (rzekomo bierze się z ducha) musieć by się stać stała wyłącznie przeraźliwym krzykiem pustej jaźni. Wiadomym jest przecież — oto pustka. Nie jest możliwym, by pustkę samą w sobie opisać, jedynym, możliwym i akceptowalnym opisem jest obserwacja własnego systemu psychicznych reakcji, który uwzględnia ciało, intelekt i ducha, w obliczu pustki. Jedynym, co można badać, jest samo wrażenie, jakie pustka ów wywołać potrafi w człowieku. Więc nie badam nic więcej, a samego siebie. Zatem pustka, jak wszystko, co jest, staje się pretekstem, lecz jej pretekst jest o tyle czystszy, iż prawdziwie głęboki, dotyka człowieka poza granicami tożsamości i wyobraźni, a tym samym wprowadza pewną możliwość — dostąpić refleksji, myśli lub doznania, które wykracza poza dotychczasowy system prawd, urojeń i wierzeń, w któren to, chociaż nie jest skłonnym się przyznać, żyje człowiek. Nie wierzę w istnienie prawdy. Wierzę w istnienie prawa. Nie wierzę w to, by człowiek prawdę poznał, odkrył lub poznawał, lecz wierzę w to usilnie, iż prawdę tą tworzy, a realność tej prawdy, jej skuteczność i siła płyną wyłącznie z tego, jak głębokimi są korzenie, którymi najskrytsze odnogi umysłu oplotły mechaniczną, acz eteryczną część naszego istnienia, z którego powstała pustka.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Lumi 4 godz. temu

    to jest nudno bardzo smutne ...zadam jedno pytanie : ejjjj po co o tym myślisz? Skup się na swoim prawdziwym życiu !

  • Dziena hiena 4 godz. temu

    Lumi

    Szczerze mówiąc, to nie szczególnie chciałoby mi się udzielać odpowiedz na to pytanie, Tobie.

  • Lumi 4 godz. temu

    Dziena hiena właśnie w tym rzecz ...Mnie nie obchodzi Twój czubek nosa ani życie!

  • Dziena hiena 4 godz. temu

    Lumi Czemu zatem miało służyć sformułowanie "skup się na swoim życiu"

  • Lumi 4 godz. temu

    Dziena hiena a ty pytasz mnie czy siebie ?

  • Lumi 4 godz. temu

    Własną nieudolność

  • Lumi 4 godz. temu

    Tejże padliny

  • Dziena hiena 4 godz. temu

    Lumi a coś konkretnie?

  • Lumi 4 godz. temu

    Po śladach do kokonu :) ejjj po co krowie na rowie flow i komu ? ejjjj Dobrego wieczoru ❤️

  • Cain godzinę temu

    https://youtu.be/0oGMbAIcXCQ?si=nwRgn7JAOdxZzVeR

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania