Wir czy granica
Mój mózg wiruje,
Lecz nie wiruję ja.
Bo życie to proces,
Który wiecznie trwa.
To przebieg wyborów
Odciskających się w świadomości,
Którą rozwijasz
Za dnia. A w nocy?
Zacierasz ją głęboko w snach,
Które splecione są
Z myślami twymi
I płyną...
Jak rzeka bez ujścia,
Jak wiatr bez dna,
Między tym, co było,
A tym, co jeszcze trwa.
Czy wir mnie pochłonie,
Czy wskaże mi brzeg?
Czy granica istnieje,
Czy jest tylko lęk?
Więc idę przed siebie,
Choć odpowiedzi brak.
Bo może sens nie czeka na końcu,
Lecz rodzi się w każdym z dróg i z każdego dnia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania