Wir czy granica

Mój mózg wiruje,

Lecz nie wiruję ja.

Bo życie to proces,

Który wiecznie trwa.

 

To przebieg wyborów

Odciskających się w świadomości,

Którą rozwijasz

Za dnia. A w nocy?

 

Zacierasz ją głęboko w snach,

Które splecione są

Z myślami twymi

I płyną...

 

Jak rzeka bez ujścia,

Jak wiatr bez dna,

Między tym, co było,

A tym, co jeszcze trwa.

 

Czy wir mnie pochłonie,

Czy wskaże mi brzeg?

Czy granica istnieje,

Czy jest tylko lęk?

 

Więc idę przed siebie,

Choć odpowiedzi brak.

Bo może sens nie czeka na końcu,

Lecz rodzi się w każdym z dróg i z każdego dnia.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania