Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Wirus

Noc szarpały zęby kota o blokadę drzwi balkonowych. Naciągnięty niebieski z króliczej wełny sweter rozgrzewał wybudkę. Omenna zacisnęła powieki, gdyby mogła to samo zrobiłaby z futrzakiem.

– Choć spać! – wycedziła już wybitym snem. Cholerna mroczna kocia wędrówka, zamieniła się w dreptanie przy głowie.

Odrobina światła dobijała wybudkę, neurotyczne ziewanki, mały wkurw.

Cyfro mierz z zanikającym zerem, która to?

– Zaczekam, niewyraźne położenie czasu, szkodzi trybowi odpoczynku – pomyślała i po pięciu minutach znowu wybudka. Omenna uderzyła twarzą w materac.

Nie ruszała się przez dłuższą chwilę. Niedosypianie kłębiło mini koszmary, niepokój chodził po pomieszczeniu w czarnym płaszczu z kołnierzykiem na sztos. Nie był dziwakiem, kolce jeża przebijały mu materiał na plecach.

Długi ryj jak nocny stróż obwąchiwał nadchodzący...

Rudzielec improwizował skręceniem drugą głowę Omenny. Nic to jednak nie dawało, znaczek na czole za 10 gr. reszta to...

Transfuzja.

Niepokój zrobił się nieprzyjemny. Wywleczona za nogi kobieta upadła na podłogę. Na łóżku siedziała młoda radosna osobą, wszędzie otaczał ją bałagan, maskotki piętrzyły się infantylnym ja dziecko i dorosła.

Pies skakał przy niej, z radia spiker nadawał o nowym wirusie wściekło-umarlaku.

Pieprzona Ameryka.

Słuchała tego wpatrując się w pupila, z którego sama odchodziła kłębami sierść, a głowa nagle znieruchomiała. Poczuła, że to już, że czerwone światło duszące widoczność za chwilę eksploduje żarówkami.

Chwyciła drut, przebite zwierzę na okrętkę, szycie kłów.

Za drzwiami ktoś coś przewrócił. Rumor, nasłuchiwała uważnie. Radio piało single.

Czerwień rozmył biały atak światła z grupą ludzi, którzy padli z urwaną głową do pokoju.

– Daj drut! Ona musi być związana. Zamknięte zaropiałe oczy kobiety, nauczycielki ze średniej szkoły, gniły sinizną. Otworzyła usta, ognista czerwień, stan zapalny, tunel do zarazy.

Przebili jej twarz kilkukrotnie.

 

Klęcząca dziewczyna na swoim łóżku wskazała im ręką szafę.

– Zamknijcie ją na klucz!

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania