Witaj Adamie

Tekst archiwalny, spośròd dziesiątek rozmòw o idei stworzenia o tym, czym zdaje się być " zegar zwany rzeczywistością". Poniższy fragment wyjęty z monologòw z 2018- 2021 r.

 

6. (666) Bunt/kreacja.

 

"... zawsze pozostawał gentlemanem, podczas gdy ci, którym służył, zawsze drwili z niego i lżyli. Uznał, że nadszedł czas, by wrzasnąć z oburzeniem...".

 

[...]

 

Tak.

 

Na początku był chaos. Chaos w jego głowie, który uporządkował się w słowo. A słowo było fundamentem. Przestrzenią w jego duszy. Umyśle. Sercu. Nie ruszając się fizycznie z miejsca, jego Genesis, nowe społeczeństwo zrodziło się w jego głowie.

 

Ci, którzy otaczali go fizycznie, - " świat bogów" odrzucał go i negował. Ale on miał w sobie gwałtowność, choć milczał z kulturą.

 

Poszedłszy inną drogą, w swej wyobraźni widział przestrzeń, w której nie było nic. Wektory jego lewej dłoni kreśliły kulistą granicę przestrzeni. Kulista siatka wyznaczała wewnętrzny wszechświat.

 

" Niech stanie się światło!" - niemy głos zdawał się mówić z gestów lewej dłoni wyobraźni. I stało się w jego głowie słońce i gwiazdy. Z tej gwiazdy wystrzeliły prowadzone wektorem po elipsie wektorowe kule. Wola jego wyobraźni tworzyła wszystko w milisekundach. Zszedł na wystygłą kulę, będąc cały czas w środku siebie. Wektory H2O, atmosfery przybywały znikąd.

 

W ułamkach sekund nad taflą powstałej cieczy pojawił się suchy ląd. Znowu wola i myśl. Nikła. Sekundowa zaledwie. Wektory żywych roślin, drzew, zdawały się wektorowo wyrastać, pojawiały się cienkimi liniami, nim jeszcze nabrały kształtów i barw.

Z wòd zaczęły pod wpływem jego woli rzeźbić się wodą, same z siebie, organizmy żywe. Aż wypełzawszy na ląd, zmieniały się w coraz bardziej zaawansowane formy. Kwestia kilkunastu sekund jego działania w świecie wewnątrz.

Pojawiające się od podstaw wektory stóp, podudzi, coraz wyżej i wyżej. Aż po biodra, klatkę piersiową. Ramiona, barki, głowę.... Oczy tkwiące oczodołami w czaszce... Całe ciało wektorowe. - Gdy malowało się w postać żywymi kolorami - tchnąłem w Ciebie życie.

 

- "Witaj, Adamie..."

 

W milisekundach po tchnięciu iskry życia, wprost z siebie, znów gest lewą, wektorową dłonią. W milisekundach " ucieczka" w górę, Mała, wektorowa kulka Ziemi i mała, wektorowa kula Wszechświata.

 

[...]

"To takie piękne, gdy nie maluję już na papierze. Nie zużywam węglowych, martwych w świecie" bogów", linii. Po moim dziele nie zostanie dla was nawet slad. Odejdzie wraz ze mną. Wszystkie ruchome historie, których nie poznacie"

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania