Within temptation
Śnisz o mnie stale w podartym czymś,
śnisz o mnie stale że podły jam jest,
jak ja mam to wytrzymać ,
tyle bólu nie miał nikt,
za jaką karę są sny?
Jaką karę wymierzysz mi dziś?
Czy zioło się pali jako wyrok w niby prezencie,
od być może psełdo kumpla,
kto urzędnikiem jest a kto szarakiem w tym świecie,
raz wlazł żeś w deszcz, w deszcz
w deszcz, prawie utopiłeś się tam,
gdyby nie ja nie było by cię,
żyję dla ciebie a przy okazji dla siebie,
w tym tłustym ciasnym świecie,
na szalce kryształ nie dla mnie jest dziś,
może dla ciebie ktoś rzuci coś,
to ma namiętność,
ty mówoisz żem zły,
wciąż śnie i nie mogę obudzić się, nie dziś,
nie jutro, nie wczoraj,
czy kochasz mnie?
Czy lubisz, czy szanujesz, mnie, mnie,
co nas czeka za karę za bycie kimś gdzieś,
czy musi być kara, kto rządzi tym,
Utopisz nas chyba,
nie chcę twej kary,
nie zasługuje na śmierć.
Podłe me życie, podła ma śmierć,
zginąłem wczoraj jak zwykły cieć,
nie ma mnie dla ciebie,
czy wiesz,
Spoglądam na ciebie i nie widzę cię,
w snach twój kolor,
twój zapach,
kocham tak strasznie cię,
że nie mogę wytrzymać bez ciebie,
kiedy w deszcz się topię w kaluży,
wtedy wiem że nie mam cibie,
bo stale odchodzisz,
sam nie wiem gdzie,
czemu zostawiłaś mnie samego,
w tak podłą noc,
ja jestem młody,
nie wiem jak żyć,
a ty mnie zostawiasz jak nigdy nic,
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania