wizja ostateczna

mrocznie

krok po kroku

skrada się milczenie

przestrach szczypie po drzwiach

kto tam

to twoja wojna

mała w sercu

obgadana przez panów

ubieraj się

czas ucieka

łapmy go

nieuczciwy bywa

drżeniem rąk

nie objąłem żony

zajęty koszmarem

pragnieniem nie wyruszać

czy warto walczyć

poddam się na starcie

przytulam zdjęcie

głęboko we mnie

rodzi się dziecko

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania