Wizja świeckiej tradycji

Poszedłem zapalić znicz rocznicowy

Na grobie ŚP. Teściowej.

Przed Jej majestatem głowę chylę

Więc Koronką pomodliłem się chwilę.

A tu alejką jedzie karawan pogrzebowy

A za nim nie widać ani jednej głowy.

Tylko wydobywa się pogrzebowa muzyka

Z umieszczonego na dachu auta głośnika.

Wzruszyłem ramionami, co on tu robi

Pewnie jedzie przygotować nowe groby.

Minął mnie o parę rzędów dalej

Tam gdzie czterej faceci nad dołem stali.

Wyskoczył z karawanu zespół pogrzebowy

Wrzucając do auta na siedzenia nakrycia głowy.

I szybciutko z marami się uwinęli

Za chwilę obok tych czterech stanęli.

Nie było kapłana ani ceremoniarza

Wiec trumnę umieścili w dole cmentarza.

Przykryli dół folią i betonowymi płytami

Coś tam między sobą pogadali

I z miejsca pochówku odjechali.

I tu szok nie do uwierzenia

Tak nie robi się pogrzebu

nawet dla domowego stworzenia.

Jednak na koniec został sam smaczek

Jak jeden z nich wyciągnął flaszkę.

Już z nami nie wypijesz więcej kielicha

Więc polewając trumnę damy ci’ wody życia’.

Nie wiem, czy ten spektakl trwał jeszcze dalej

Bo ja po modlitwie, żem się od grobu oddalił.

Widać wpisuje się to w nową świecką tradycję

Co wróży, że tak będą wyglądać pogrzeby wszystkie.

Pewnie taka świecka ceremonia ateuszom pasuje

Bo istota bez duszy, tylko tu gnije.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Barmaria

    Oby jednak nie przynajmiej w naszej tradycji pochówku. Taką tradycję wyznają Romowie, sama byłam świadkiem jak grób polewali i kładli na nim pożywienie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania