Wizje...
Wizje chodźcie do mnie...
Nie krępujcie się i nadchodźcie śmiało. Jestem tutaj. Jestem i czekam na Was. Jestem gotowy i przygotowany na wszystko to, co ze sobą przyniesiecie. Czekam na was z wielką niecierpliwością. Przychodźcie więc...
Wejdźcie i czujcie się jak u siebie. Przecież tak właściwie to jesteście u siebie. Jesteście u mnie, a skoro jesteście moje, to jesteście też u siebie. To proste i nieskomplikowane.
Przyjdźcie do mnie wszystkie moje abstrakcje, fantazja, fatamorgany i fantasmagorie, które jesteście. Przyjdźcie nawet te w postaci halucynacji, majaków i przywidzeń. Błyśnijcie przed moimi oczami wszystkie widma i zjawy. Bądźcie, jak błysk flesza w ciemności. Trwajcie w niej i nie gaśnijcie. Nie rozpływajcie się w mroku. Pozwolicie się zarejestrować. Chcę was utrwalić i zachować na zawsze w sobie. Wiem, że jesteście bardzo ulotne.
Przez chwilę tu, a potem odchodzicie nie wiadomo gdzie. Przemijacie zbyt szybko. Przemijacie tak szybko, jak piękne chwile, którym tak naprawdę jesteście. Jesteście nietrwałe i kruche. Niczym bańki mydlane.
To właśnie fascynuje mnie w was najbardziej. Tak kruchość i ulotność, ta niezależność. Wasze autonomiczność bardzo mnie pociąga. Staram się więc wychodzić wam naprzeciw. Zwykle jednak otwieram szeroko drzwi i czekam w progu.
Uwielbiam was. Uwielbiam ten przesłodki kogel mogel, który tworzycie mieszając jawę ze snem, rzeczywistość z fantastyką. Kocham te kolorowe miraże tuż pod zamkniętymi powiekami. Uwielbiam, gdy ta karuzela zabiera mnie nie wiem gdzie, ale jest to naprawdę wspaniałe miejsce. I co ciekawe to miejsce jest we mnie.
Sam nigdy tam się nie zapuszczałem. Pójście tam pojedynczo nie ma żadnego sensu i żadnego efektu nie przyniesie. W waszym towarzystwie, to co innego.
Przyjdźcie więc do mnie. Zapraszam bardzo serdecznie...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania