Wizyta na cmentarzu

Ziemia jest dziś ciężka jak twoje milczenie,

Liście gniją powoli, jak słowa,

których nie zdążyłeś mi powiedzieć.

Kamień twojego imienia — zimny, obcy,

a jednak mój, tak jak blizna jest czyjaś,

choć noszę ją ja.

 

Przyniosłam ci kwiaty, które więdną

jeszcze zanim dotkną granitu.

Ich łodygi pękają jak wspomnienia,

zbyt delikatne, by przeżyć listopad.

Pod stopami szeleszczą lata —

każde oddzielone oddechem,

którego nie słyszę.

 

Twoje imię wyryte głęboko,

jakby ktoś chciał, żeby bolało zawsze.

Czy czujesz, jak drży powietrze,

gdy wypowiadam je po cichu?

Czy zmarli wiedzą, że tęsknimy,

czy śpią w kamieniach bez snów?

 

Wciąż szukam cię w brzmieniu deszczu,

w ciemnych oczach obcych ludzi,

w lustrze, gdzie twoja twarz

przez moment jest moją.

Ale tu — tylko cisza.

I ziemia, która oddycha za nas oboje.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Grisza 3 miesiące temu
    Czy zmarli wiedzą, że tęsknimy... 5.
  • Jimmy 3 miesiące temu
    nie ma w tym iskry, ja nic nie czuję 🤷
  • Sokrates 3 miesiące temu
    Pięknie wyrażona tęsknota na 6

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania