wkręcony tulipan

na ulicy szczekają psy

powoli tracę wzrok

z lustra wybiega księżyc

czyjeś studnie proszą o

światło

 

nie pytaj dlaczego wypływasz

w może

twoja fala jeszcze niesie

cienie jak to cienie

kładą się pod nogami

na mokrym asfalcie

znowu i znowu początek

drogi

ciemność bezwiednie otwiera

ramiona

obejmą każdy oddech

mimo że nie potrzeba

 

nikogo

 

strach zostanie na płyciźnie

głębia jest ponad

wbite pod powieki

 

szkło

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Tjeri 21.03.2021
    JJ drugi i siódmy wers – nie wim czy to jakaś artystyczna prowokacja, czy błędy po prostu, ale jakby co daję znać. ;)
  • Jacom JacaM 21.03.2021
    ? literówka poprawiona,
    ma być w może nie w morze ?
  • Tjeri 21.03.2021
    Brałam to pod "możliwość" :D. Widzę, że zmieniłeś (chyba) w tym miejscu wersyfikację – lepiej teraz. Bardziej sygnalizuje, że to zamierzone.
  • Jacom JacaM 21.03.2021
    Tjeri ? też tak myślę

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania