wkręcony tulipan
na ulicy szczekają psy
powoli tracę wzrok
z lustra wybiega księżyc
czyjeś studnie proszą o
światło
nie pytaj dlaczego wypływasz
w może
twoja fala jeszcze niesie
cienie jak to cienie
kładą się pod nogami
na mokrym asfalcie
znowu i znowu początek
drogi
ciemność bezwiednie otwiera
ramiona
obejmą każdy oddech
mimo że nie potrzeba
nikogo
strach zostanie na płyciźnie
głębia jest ponad
wbite pod powieki
szkło
Komentarze (4)
JJ drugi i siódmy wers – nie wim czy to jakaś artystyczna prowokacja, czy błędy po prostu, ale jakby co daję znać. ;)
? literówka poprawiona,
ma być w może nie w morze ?
Brałam to pod "możliwość" :D. Widzę, że zmieniłeś (chyba) w tym miejscu wersyfikację – lepiej teraz. Bardziej sygnalizuje, że to zamierzone.
Tjeri ? też tak myślę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania