władności
odnajdę się w dnia ładności,
w drodze ciepłem usłanej,
chromatyczności mijania,
w tym jak przystanę.
przy stanę
kimś kto podobnie chce widzieć
półcienie przez drzew rozpraszanie.
kimś – gapą na wszystko nieważne,
kimś kto i przy mnie
przy stanie.
Komentarze (12)
To niesamowite, co jeszcze można wycisnąć z naszego języka.
Jak się ma wyobraźnię...
Piąteczka.
Dziękuję, Grisza :) fajnie, że trafiło.
rewelka, 5
Hej, Shira.
Dziękuję :)
Obok. Tak mało, a tak dużo. I wszystkim 🙂
Tak :)
Dobrze Cię tu czytać, dziękuję :)
No i przystanołem przy twoim wierszu, no i noi noi przy podobał mi się, misie lubią dzieci dzieci lubią misie.
Zawsze Te twoje przystanięcia są mile u mnie widziane, dziękuję :)
Roma no to mnie cieszy, u Ciebie zawsze coś się ciekawego dzieje i pobudza do uśmiechu.
Lotos może nie zawsze z początku do uśmiechu, ale zawsze do niego zmierza :)
Roma poszłaś za daleko: „ładności dnia” czy „chromatyczności mijania” - to sztuczne neologizmy, które nic nowego nie znaczą a mają swoje odpowiedniki w istniejącym języku. Neologizm ma sens, kiedy określa coś czego nie da się określić normalnie, co tworzy wyjątkowy klimat. Te neologizmy są "techniczne".
Nie wiem czy za daleko, wiem, że je zauważyłam "po drodze". Nie siliłam się na nie, zobaczyłam takimi, więc teraz, nawet jak pewnie masz rację, nie umiem widzieć ich sztucznymi... Jakkolwiek to brzmi :)
Dobrze przeczytać Twój komentarz :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania