własny brzeg

zabrałaś mnie nad rzekę

i pozwoliłaś jej mówić

wszystko miało własny brzeg

i własne przemijanie

 

kamienie milczały

trzciny i ważki wiedziały więcej

a my już za blisko

aby się oddalić

bez bólu

 

woda brała nas

po trochu

w swoje odbicie

 

potem było już łatwiej

zgubić imię

niż oddech

 

a ja dalej nie wiem

o czym rzeka mówiła

 

bez ciebie nie pamiętam

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania