Wmoim sercu, wmoim ogrodzie

Wiersz dla Jurka Izdebskiego, trzy dni przed Nowym Rokiem 2011...

 

Zygmunt Jan Prusiński

 

W MOIM SERCU, W MOIM OGRODZIE...

Jurkowi - niepowtarzalnemu bojownikowi

 

Pamiętasz przyjacielu,

zdecydowaliśmy radio robić na ulicy.

 

Tak blisko ludzi - tych prawdziwych,

bez kołtuństwa, bez szpicli, bez jałowości.

 

Otwieraliśmy usta i do Pana Boga,

była Rota przez Ciebie napisana -

Polska Partia Biednych to był kwiat

rosnący na bruku; to był polski kwiat...

 

Plac Nędzników śpiewał i tańczył.

Słupsk był jedynym miastem w Polsce,

gdzie lud mógł mówić - to był mój pomysł -

do "Obywatelskiego Mikrofonu".

 

Byłeś cudownym bojownikiem o Prawa,

o to minimum Prawdy na aksamitnym bruku.

 

Choć tylko na kilka minut, na kilka godzin

ludziom przekazywaliśmy narodową modlitwę.

 

- Czy coś z tych nauk przenieśli do domu?

 

Mój Przyjacielu,

Twój Głos w jałowcach został

i śpi przykryty ciepłym śniegiem.

 

Tam wróbel przywódca do wróbli przemawia

...w Twoim imieniu.

 

29.12.2010 - Ustka

Środa 7:55

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania