Pieknie to przeplywa. Subtelnie. Szukamy to tu, to tam szczescia. Bo niebo ladne, bo trawa zielona... a to wszystko mamy w sobie. Szukanie milosci, brzmi banalnie ale jest ponadczasowe.
Dziekuje za kolejna refleksje :)
Pozdrawiam
Dzięki Justyska :-) Właśnie! Zgadzam się, że banalne rzeczy w okół nas zdają się być nazbyt oczywiste w odbiorze.
Myśl o ponadczasowości miłości, to idealny kom!
Pozdrawiam, super czytać o tym tak, jak piszesz ;-)
Marian wielkie dzięki! :-) Ja nie mogę, że też taki "paskudny błąd" mi się zdarzył, ach...
Poprawione...
No, ale jeśli miły kawałek, to taki balsam na "ortograficzny wypadek", coś ala stłuczka czy tam "dzwon", jak kto tam nazwie, to już "wyklepałem" i chyba pojadę dalej ;-D
Miło, że wpadłeś, pozdrawiam!
@utorze. Tu raczej dłuższy komentarz jest zbędny. Sam tekst jest komentarzem dla skomplikowanej miłości w swej budującej prostocie.
Znowu na Tak!→Pozdrawiam-5
Dekaos Dondi dzięki :-) Nie, no super, że tak piszesz. Dużo w tym prawdy. Miłość, to wdzięczny temat i zawsze takim pozostanie. To istota. Sens. Szyfr. Zagadka i w końcu, to "coś", co jeśli cię trafi, rozczytasz, odgadniesz i zrozumiesz, a potem prowadzi już przez całe życie ;-)
Dzięki Aisak :-) Odwdzięczyłaś się równie refleksyjnym komem...
Bardzo mi się podoba to nawiązanie, dość nietuzinkowe, ale jestem na tak ;-)
Pozdrawiam!
Witam
Wnętrze czymże ono jest? Można pytać bez końca. Zmienia się wraz z upływem czasu. Dusimy, zabijamy i wyrzucamy zawartość na zewnątrz, lecz zawsze wracamy i poszukujemy czegoś co jest ponad wszystkim. Nie potrafimy ujrzeć chwili, zobaczyć drobnych detali. Jesteśmy w ciągłej symbiozie ze swoim wnętrzem i powoli wygasamy. Nigdy samotność nie zastąpi miłości, więc szukajmy jej.
O poranku nic nie czujesz
Jak wnętrze karmione wszelkim stanem i uporczywym losem... piękna klamra spinająca nasze wnętrze.
Dzięki pasja :-) Dużo prawdy w tym co piszesz. Jakieś bliskie to moim zamiarom, kiedy pisałem.
Tam tkwi głębia, którą można w sobie odkryć, bądź nie. We wnętrzu. Z reguły bardzo odważni się tam zapuszczają...
Pozdrawiam!
Komentarze (16)
Kolejna ładna kompozycja.
Dzięki Canulas :-) Kompozycja, to bardzo ładne i trafne słowo ;-)
No cóż, fajnie, pozdro!
Witam,
Delikatne, uczuciowe, prawdziwe... Ładnie spisane.
Pozdrawiam
Dzięki Agnieszka Gu :-) Tak sobie myślałem pisząc, że fanie gdyby tak było odczytane ;-)
No i proszę, taki kom.
Dzięks!
Pieknie to przeplywa. Subtelnie. Szukamy to tu, to tam szczescia. Bo niebo ladne, bo trawa zielona... a to wszystko mamy w sobie. Szukanie milosci, brzmi banalnie ale jest ponadczasowe.
Dziekuje za kolejna refleksje :)
Pozdrawiam
Dzięki Justyska :-) Właśnie! Zgadzam się, że banalne rzeczy w okół nas zdają się być nazbyt oczywiste w odbiorze.
Myśl o ponadczasowości miłości, to idealny kom!
Pozdrawiam, super czytać o tym tak, jak piszesz ;-)
Miły kawałek, ale wkradł się paskudny błąd ortograficzny: "Nie rząda." -> "Nie żąda."
Marian wielkie dzięki! :-) Ja nie mogę, że też taki "paskudny błąd" mi się zdarzył, ach...
Poprawione...
No, ale jeśli miły kawałek, to taki balsam na "ortograficzny wypadek", coś ala stłuczka czy tam "dzwon", jak kto tam nazwie, to już "wyklepałem" i chyba pojadę dalej ;-D
Miło, że wpadłeś, pozdrawiam!
@utorze. Tu raczej dłuższy komentarz jest zbędny. Sam tekst jest komentarzem dla skomplikowanej miłości w swej budującej prostocie.
Znowu na Tak!→Pozdrawiam-5
Dekaos Dondi dzięki :-) Nie, no super, że tak piszesz. Dużo w tym prawdy. Miłość, to wdzięczny temat i zawsze takim pozostanie. To istota. Sens. Szyfr. Zagadka i w końcu, to "coś", co jeśli cię trafi, rozczytasz, odgadniesz i zrozumiesz, a potem prowadzi już przez całe życie ;-)
Skojarzyło mi się z osadem po herbacie na kubku lub szklance.
Taką miłość trudno spłukać, trzeba szorować i szorować...
Refleksyjnie bardzo.
Dzięki Aisak :-) Odwdzięczyłaś się równie refleksyjnym komem...
Bardzo mi się podoba to nawiązanie, dość nietuzinkowe, ale jestem na tak ;-)
Pozdrawiam!
Ciekawie i niebanalnie. Bardzo podoba się.
Dzięki TseCylia :-)
Niebanalnie mi się podoba ;-)
Witam
Wnętrze czymże ono jest? Można pytać bez końca. Zmienia się wraz z upływem czasu. Dusimy, zabijamy i wyrzucamy zawartość na zewnątrz, lecz zawsze wracamy i poszukujemy czegoś co jest ponad wszystkim. Nie potrafimy ujrzeć chwili, zobaczyć drobnych detali. Jesteśmy w ciągłej symbiozie ze swoim wnętrzem i powoli wygasamy. Nigdy samotność nie zastąpi miłości, więc szukajmy jej.
O poranku nic nie czujesz
Jak wnętrze karmione wszelkim stanem i uporczywym losem... piękna klamra spinająca nasze wnętrze.
Pozdrawiam piękne
Dzięki pasja :-) Dużo prawdy w tym co piszesz. Jakieś bliskie to moim zamiarom, kiedy pisałem.
Tam tkwi głębia, którą można w sobie odkryć, bądź nie. We wnętrzu. Z reguły bardzo odważni się tam zapuszczają...
Pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania