"Wniebogłosy Kochanej"
Staję w ogniu, lecz dla ciebie.
Ptaków nie widać na niebie...
Patrzymy razem na siebie.
Licząc na istnienie...
Gdy spotkam twój los, a mój wprawdzie też.
A pogodą, nie ładną będzie deszcz.
Nasze serca nigdy się nie spalą.
Bo silny ogień mają.
Jak pożary w Australii.
Tego nikt nie wspominał.
Jak historia i dreszcz.
Przejdą wraz z ulgą
Nawet jeśli śmiech,
Nie przytuli nas gdy smutno.
Nawet jeśli strach
i demony, ale jutro
"Nikim jesteś! Nikim wprawdzie!" wołał każdy na ulicy.
Tylko ty się uśmiechałaś, z tych powodów się nie śmiałaś.
Tylko ty, zawsze zdołałaś mnie obronić.
Gdy każdy na ulicy, nie zrozumie co to miłość...
Z gołymi stopami
Latałaś po podwórku.
Czy deszcz, Czy słońce.
Zawsze na bosaka.
Ten dzień był niesamowity,
Pod koniec jedliśmy lody,
Pełni wdzięku i uroku,
Nigdy sami...
Komentarze (3)
Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania