woda
Wieczor,dziwny dzien ale wstaje z fotela, ubieram sie i wychodze na wal. Ide,myslac caly czas o tobie. Idac wchodze na most,siadam i nie przestaje myslec mowie o tobie rzece plynacej ona mnie tylko slucha tylko z nia rozmawiam od tylu lat ,codziennie inna a jednak ta sama ciagle plynie,zmienia sie raz widze w niej kwiaty a czasem rzucone galazki ,glony i brudna wode ale nie to zloto co sie swieci.Tylko tobie moge opowiedziec ty mi zabierasz i ty mi dajesz , ty bedziesz bylas i jestes ...ty.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania