Woda na Marsie.
Większość uleciała ku atmosferze,
ku ciepłu słońca odległego stąd o rzut zaledwie.
Reszta wsiąkła w podłoże i zmieniła się
w skorupę stworzeń, których oni szukają.
Skąd mogliby wiedzieć, że zaledwie wczoraj
zamieszkiwaliśmy pradawny ocean,
jakbyśmy byli prekursorami ziemskich ryb,
czy nawet krokodyli.
Choć one akurat powinny nas pamiętać.
Większość błądzi zapewne gdzieś między kosmosem,
a meteorytem o nazwie roboczej KJK-WZZ27
lub osiada na nim, zamarzając i tworząc przeszłość,
co z ziemi wygląda jak świetlisty warkocz.
Zachwyca i spełnia niemalże każde życzenie.
A oni depczą nas gąsienicami, próbując wyjaśnić
nieznane fakty. Fakturę pyłu, czy ciężar planety
bez ani grama wilgoci, której można by dotknąć,
przywrócić.
Ażeby mieszkać.
Z cyklu : gwiazdozbiór.
Autor nieznany.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania