Wódka
Odkręcam butelkę
Wlewam w siebie żałość
Wymieszaną z wódką
Mówię że będę rzygać
Lecz nie słuchasz mnie
Pijesz zupę z nocnika
Śmiejąc się jakbyś wcale
Nie umarł parę nocy temu
W swym łóżku zakrwawiony
Postrzelony własną głupotą
Tak wielką tak wielką
Ogromną jak świat
Jak portfel mój a w nim
Pieniądze na kolejne litry
Zapijaczonego smutku
Który wlewam w siebie mówiąc
Że będę rzygać
Komentarze (6)
Nie wiem, co oni z tym trzy,
mnie to się to podoba
Dlaczego 3, dlaczego coś.
Co Wy dziś s tą wódką na Świętego Józefa i Allaha o:
''Tak wielką tak wielką
Ogromną jak świat'' - kontent :3
Dziekuje bardzo. A z wodka my, bo z wodka. Bo tak.
Ciekawy wierszyk, który jest strategiczny bezpretensjonalnie, bo nawet w takim otmęcie od czapy można coś dostrzec, a mianowicie zamknięty krąg destrukcji, powtarzalności...nadziei
Mój ty jesteś na wieki uwielbiany
Jak napisać że kocham - kochany
Poradnia mnie pouczyła
Że dalej takim tempem - mogiła
Widzimy oboje nagie ściany
A może nie?
Przecież ciągle jednym ciągiem
Oboje zaczynamy...
Dzieki.
Ja dam cztery, bo nie pięć i nie trzy.
Dzieki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania