Wojenna gleba
Jestem poszarpaną ziemią i piaskiem
Poprzecinanym przez czerwone rzeki
Ziarenkiem tańczącym pośród ludzi
Będących jak smutne obrazy.
Spadają na mnie wciąż stalowe krople
Buchają ku górze złowieszcze płomienie
Zostawiają po sobie jedynie blizny
Wypełnione po brzegi krzykami.
Wypluwam strumienie białej krwi
Zamykam na wieki dziecięce oczy
Za, którymi spadają głośne łzy
Matek, ojców, braci i sióstr.
Komentarze (8)
Można czytać twe wiersze w nieskończoność. Masz to "coś". 5
Ciekawe ile prawdy jest w tych słowach
Gitara 5
Jedno i w nieskończoność to samo oblicze wojny - człowiek. A ta ostatnia zwrotka, to tak jakby z lekka Broniewski? Ach, co ja się będę wymądrzać! 5
Ale tytuł mi się nie podoba. Gleba? Jakoś mi to się poważnie nie kojarzy, a z kolei w wierszu nic śmiesznego nie ma. Coś tu tylko nie gra.
Myślałem by nazwać wiersz ,,Wojenna ziemia", ale to słowo jest zbyt łagodne i kojarzy mi się z czymś pogodnym. Wyraz gleba w moim odczuciu jest surowy, paskudny i pasuje do wojny.
5 :)
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania