Wojna
Ona
Czeka z wojny narzeczonego
Stoi zlękniona
Wypatruje ducha szlachetnego
Wśród tłumów przybywszych żołnierzy
Zwycięzców niepokonanych
Prawdziwych rycerzy
W boju rannych
Honorowych odważnych
Gotowych w bitwie tragicznej
Walczyć w twarz twarzą
I ponieść śmierć heroiczną…
Narzeczony przybył
On nie wie czy kocha
I nie rozumie jej
Nie zna dźwięków sylab mowy
Tylko drobne słowa
“Marsz” “za broń” “wróg”
Nie ma wspomnień tylko powracające przed oczyma obrazki
Czyjaś ręka szlaki okryte piaskiem
Czaszka kolegi stawów trzaski
Nie ma wroga
Tylko dziecię na kolanach matki
I nakaz grabić chatki
To jest zwycięstwo pod wodzą Pyrrusa
Zwycięzców zwyciężonych w mundurze
Przez jakiegoś pana w garniturze…
Ona czeka
Narzeczony nic nie mówi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania