Wojna płci
A ja nie chcę - jak inne - z wami wojować.
Siłować się na argumenty,
Udowadniać kto ma rację.
Niszczyć was i ranić.
Zbijać ramy ról.
Nie chcę wyrachowania.
Już nie pora na takie zagrywki między nami.
A ja chcę symbiozy.
Powrotu do ustawień naturalnych.
Zjednoczenia, uzupełniania i współdziałania.
Po co warczeć na siebie?
Po co tracić energię, wymierzać ciosy i zwalczać się?
Jak można pływać w morzu miłości.
Czuć fascynację, przyciąganie, podziw, szacunek.
Dostrzegać piękno wzajemnego uzupełniania,
Bez kalkulowania zysków i strat,
Bez wyliczania kto więcej zainwestował.
Chcę prowadzenia przez serce.
Chcę zaglądania w duszę.
Chcę świętej przestrzeni między nami,
Otoczenia kręgiem złotego światła.
Chcę dawania i brania jak naturalne fale
Przypływu i odpływu.
Chcę zrozumienia i pojednania.
Chcę spokoju i bezpieczeństwa,
Bo dość wojen na świecie,
Po co podtrzymywać kolejną - płci.
Chcę zaplanowanej dla nas harmonii.
Chcę dopasowania jak w układance.
Za dużo chcę.
Komentarze (7)
Nikt nie uchowa się bezkarnie.
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania