Wojna tysiąca ofiar
Nie chcę się dziś spotkać z Morfeuszem
Odebrałby mi cały spokój ducha
Za który każdego kolejnego dnia rozcinam sobie żyły na wylot
Czy nowy dzień przyniesie ulgę
Czy kolejny odór dyszących w kark konsekwencji swoich czynów?
Powoli gniją moje ustawione w rzędy organy
Tylko ta miękka zbitka atomów patrzy się na nie z obrzydzeniem
Biegnąc, nie dając sobie chwili na westchnienie
A racjonalizując swe wybory odbiera mi resztki jestestwa
Jaki jest Twój cel w walce z samym sobą?
Jaką satysfakcję przynosi ci odwieczna wojna tysiąca ofiar?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania