Wojownicy

prężą muskuły, potrząsają dzidami

gęby malowane w plemienne barwy

tupią w tańcu, dudnią tam-tamy

ślina spływa strugami po brodach

 

nakrycia głów uciskają skronie

a między nimi tylko pustka

dum, bam, bum, jak bęben dobosza

świat drży w rytmie bliskiej burzy

 

wódz wznosi fajkę pokoju ku niebu

łup! stuk! wypada z drżących rąk

najpierw błysk oślepia oczy

ziemią wstrząsa, niebo ciemnieje

 

popiół na horyzoncie, to koniec

podmuch kruszy pomniki w pył

żar niszczy wszystko bez odwrotu

to nie diabli nadali, to my, ludzie...

 

c i s z a... m r o k

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Dobrze oddana atmosfera zagrożenia przed końcem świata. Oby użycie atomu się nie spełniło. 4

  • realista 2 miesiące temu

    Sokrates. A my się publicznie szczycimy
    Że jedną francuską bombką ruskich pogonimy
    Nic nie pomaga nawoływanie Papieży do pokoju
    My jak nikt , rwiemy się do światowego boju.
    Nie ważne własne dzieci i kobity
    My liczymy jak we Lwowi na wojenne profity.
    Korci nas też wojenka w Iranie
    Bo może sojusznikom armatniego mięsa nie stanie.

  • infelia 2 miesiące temu

    III wojna światowa już pełza.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania