„Wola życia” (Greckie, Arcygreckie)

Każdy wiek posiada – świetności własne,

Gdy dziewczę w tańcu, z lekkimi kroki,

Słodkości swych bioder, ledwie dojrzałych,

Faliste od potu, rzuca uroki,

Rwąc śpiew z między piersi, winem ogorzałych,

Loki tchem rozkoszy mnie ciemno-jasne!

 

Każdy wiek posiada – świetności własne,

Gdy rwie z nóg młodzieńca, jakby piorunem

Prędkość olimpijska, w sprężystości żądz,

Sny karmi lwim mlekiem i złotym runem,

Z piersi krzyk zdobywczy huraganem dmąc,

Łamie wciąż granice, co męstwu ciasne!

 

Każdy wiek posiada: cnoty i znoje,

Jak mąż trwa więzami, wciąż niezłamany,

Choć kaprysem rwany i wiatrem losu,

Zmagając się w siłach wespół z tytany

Nic nie urągając, padłszy od ciosu,

Bo dobrze jest wzrastać, budując swoje!

 

Każdy wiek posiada: cnoty i znoje,

Jak kobieta dobra, co otarłszy skronie,

Tuląc w swych ramionach piejące dziecię,

Spoczynku rozkłada swe czułe dłonie,

Jak owoc miodowe w rozkwitłym lecie,

Wołając z ócz żaru – bądź serce moje!

 

Każdy wiek posiada… pamięć i słowa,

Kiedy wszystek zdarte i w godne szaty

Namysłu przyodziać naszła się pora,

Jak jesienne drzewa – w porfir, w szkarłaty,

Choć w srebrnej koronie, to mrzeć nieskora,

Młoda w starcu wola: żyć wciąż od nowa!

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania