Wolność
lubiłaś patrzeć w niebo
zamglone
słoneczne
błękitne wszystko jedno
była w nim wolność
jakiej nikt cię nie nauczył
tylko ptaki
ten jeden ruch
poderwanie małego ciałka do lotu
od dzieciństwa zawsze ktoś trzymał cię za rękę
jak na smyczy
ani kroku dalej
ani jednego uśmiechu więcej
ani jednej więcej upojnej nocy
ptasie skrzydła przecinały niebo
rysowały coraz szersze okręgi
podczepisz się do nich wzlatując wysoko
jesteś lekka
wolność nie waży zbyt wiele
Komentarze (18)
Raczej "szersze kręgi"
Hej witaj😊… sprawdzę, bo bardziej pasowałyby mi jednak okręgi, takie miałam wyobrażenie, ale dzięki za podszepty😉
infe..
a wedle której "sprawnej półkuli" taki osąd hę?
Ano podejdź do słownika i czym co poczytaj.
Możesz nawet w swoim kręgu. Zakładam, że jesteś nielotem.
Tak mi płynniej wyszło podczas czytania.
"a przecież nikt cię jej nie nauczył"
Tu jest kiepsko. Przeczytaj sobie kilka razy na głos.
"była w nim wolność
a nikt jej nie nauczył
chyba tylko ptaki"
Daj znać jeśli masz chęć zredagować ten wiersz. Ma potencjał.
infe...
a czego ktoś miałby nauczyć wolności i po co?
Poprawiłam z powrotem na ,, jakiej nikt cię nie nauczył,, bo nie da się tego obejść uważam. Zmieniłoby cały kontekst. Pracuje nad tym żeby wiersze nie były przegadane i obcinam co mogę, ale czasem nie można zbyt dużo, bo kontekst staje się niejasny😉Ale dziękuję za próby😉pozdrawiam
Jest OK.
Chętnie posłucham uwag, trochę można przyciąć zawsze wiersz😉ja to traktuje też jak warsztat trochę…
Halo, halo bernadetta12345, jesteś?
Myślę podobnie jak infelia, że jest potencjał w tym wierszu.
''lubiłaś patrzeć w niebo
zamglone
słoneczne
błękitne wszystko jedno
była w nim wolność'' — tu sobie trochę poszperałem (czytając), aby zapytać autorkę: czy wyrazi zgodę na umieszczenie moich myśli po lekkim liftingu?
noto...
nie jestem autorką, ale bywam autorem któremu spamerzy co jakiś czas wklepują parafrazy, debilne zresztą, co wynika z niezrozumienia treści, a bywa że niezatrybienie " co autor miał na myśli" bez pytania czy mogą. Zapytałeś co bardzo rzadko się zdarza. Zatem czapki z głów.
A teraz jaki sens mialoby wyrażenie zgody autora na "spółę". Miałaby autorka już potem konsultować się przed edycją kolejnych utworów?
Pytanie zaliczam do nietaktownych, a nawet aroganckich. Tu pozostaję z czapką na głowie, świadomy, że są od niej mądrzejsze
ireneo, na tym polega polemika pod tekstem (nie jestem spamerem) ,żeby nie atakować.
Napisałem, że mam propozycję dla autorki tego fragmentu tekstu — i chciałbym po prostu się nim podzielić. Tylko to, Ireneo.
Notopech
Tekst jest poddany pod osąd, ale transformacje najczęściej są właściwe pracy zbiorowej. "Poprawianie" gotowca na kolejny gotowiec to łatwizna i dla realisty, Absensa czy im podobnych, a chętny zapewne prezentuje się (bywa że nieświadomie) jako lepszy artysta. Polemika na pewno może dotyczyć składni, błędów rzeczkwych, ew. gramatycznych czy ortograficznych z uwzględnieniem wilności literackiej. Nie zakładam tu złej woli a krytycyzm wynika z licznych przypadków praktykowania "doskonałości" nad autora.
ireneo ok, zgoda. Nie wchodzę butami w tekst, który mi się podoba. Tu wszystko niemal gra (nie chodzi o błędy gramatyczne, składnie i tym podobne rzeczy), dlatego napisałem, że tekst ma potencjał (podobnie wypowiedziała się infelia) W żadnym wypadku nie dążę do tego, by autorka szła NA SPÓŁĘ ze mną.
ireneo tak masz rację, dlatego poprawiłam tylko jedną frazę , która mi zgrzytała😉😊jednak to autor ma wyobrażenie co chce napisać, choć faktycznie staram się okroić zawsze wiersz, aby nie był przegadany. Dziękuję Ireneo za wizytę😊
Przemyśle komentarze , wyznaje jednak zasadę że ostatnie słowo należy do autora😉z tym jednym wersem faktycznie zgrzyta mi trochę😉muszę pomyslec
Bernadetta12345, to jest Twój wiersz. Jego treść rozumiem (introspekcja).''ptasie skrzydła'' ''szersze okręgi'' — kojarzą mi się z analemmą.
Notopech tak , dobrze rozumiesz… okręgów nie zmieniam 😉😊
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania