Wolność Mojego Płomienia
Siedząc w fotelu starym
obracam zapałkę w dłoni
Nie boli mnie żar płomieni
Acz słychać skowyt bólu
Dobiegający od demona żalu
Ciemna twarz wykrzywiona w uśmiechu szyderstwa
Nie daje za wygraną
Choć jej szponiaste skrzydła drą się i palą
Krzyczy i wyje łaknąc bestialstwa
Paląc listy, paląc wspomnienia
Popiół dotyka szarego sklepienia
Demony nie kryją swego cierpienia
A ja, w fotelu starym, doznaję ukojenia
Jestem wolny.
Komentarze (2)
Nie znam się na wierszach od strony technicznej i nie wiem, czy jest poprawnie napisany czy nie, ale podoba mi się klimat i plastyczność przekazu. Ostatnia część utworu bardzo mi się podoba, wbija się w myśli, porusza wyobraźnię... Stawiam mocną czwórkę za chwilę zastanowienia do której zmusiłeś.
Pozdrawiam.
Szczerze mówiąc też się nie znam, po prostu piszę to co czuję i jak mi wpadnie to do głowy :D. Dzięki za ocenę, również pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania