Wolność, nareszcie wolność!
Wolność... taaak, czuję ją, czuję
budząc się nie martwi mnie już bezdźwięk budzika
O, wolności! Słysz jak się wielce raduję
widząc rankiem parę buchającą z czajnika
I od razu w kuchni... ehh... po co śniadanie?!
przecież się dzisiaj niczym nie chcę zmęczyć
zamiast na kanapie zasiadam na tronie
i wydalam wszystko, co zwykło mnie dręczyć
Z jednej strony smutny - głos racjonalisty
przecież nie wypada tak sobie folgować
z drugiej - niezmywalny śmiech "neooptymisty"
bo co nam pozostało - tylko pożartować
Bo wstaję i wiem, że iść nigdzie nie muszę
piszę do dla tych - bo wiem, że są tacy
co im słońca promienie oświeciły duszę
i tak jak i mnie... wyjebali z pracy
Komentarze (11)
Prometeuszu, podziw mnie ogarną dla twej twórczości :)
Tyś się naczytał Waligórskiego!
5
Do publikacji.
Prometeusz, jesteś na grupie "Opowi" na fb?
jeżeli nie - jak mogę się z Tobą skontaktować?
Szczerze powiedziawszy Waligórski wyszedł tutaj zupełnie przypadkiem ;) Po prostu to co napisałem mam w głowie, gdyż sytuacja jest w pełni autentyczna ;) Na grupie fb mnie nie ma, ale chętnie dołączę. Możesz napisać maila na petr0@vp.pl
Prometeusz, dzięki za adres mailowy.
Jeżeli jesteś zarejestrowany na Fb, to na grupie opowi ktoś musi Cię dodać (chyba).
Link do grupy: https://web.facebook.com/groups/772877136161089/?ref=bookmarks
Przepraszam, zły link. Znajdziesz grupę w wyszukiwarce Fb :)
Dzięki, znalazłem i wysłałem prośbę o dołączenie ;)
Świetnie :)
Świetny wiersz na początek. Witamy na Opowi. 5
O matko, przepraszam za pomyłkę.
Pan Buczybór spokojnie... za każdym razem wracam tu odrodzony, więc można i ten wiersz uznać za początek ;)
Prometeusz, świetny początek - jako nieliczny reprezentujesz tu wysoki poziom poezji.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania