Wolność od bycia pierwszym.

Nie udało mi się to życie. Jest OK.

Tak, powiedziałem to. Głośno i wyraźnie. Bez łez, bez żalu, bez desperackiego szukania wymówek.

Nie udało mi się to życie, jakie sobie wymarzyłem w młodości, jakie planowałem w bezsennych nocach, jakie obiecywałem sobie w chwilach największej nadziei.

Nie zostałem tym, kim chciałem być. Nie osiągnąłem celów, które wydawały się tak oczywiste, tak w zasięgu ręki. Nie zdobyłem szczytów, na które patrzyłem z podziwem i determinacją. Nie stałem się pierwszym w niczym, co miało znaczenie w oczach świata.

Ale wiecie co? Przestałem uciekać przed tym faktem.

Przez lata walczyłem z rzeczywistością jak z niewidzialnym przeciwnikiem. Okłamywałem siebie, że to chwilowa porażka, że jutro będzie lepiej, że muszę się tylko bardziej starać, biec szybciej, skakać wyżej. Wmówiłem sobie, że potrzebuję innych, żeby udowodnić swoją wartość.

Ale teraz patrzę na to wszystko z innej strony. Z tej trudniejszej, ale prawdziwszej strony lustra.

Nie muszę już udowadniać niczego nikomu. Nie muszę być pierwszy, żeby być kimś. Nie muszę ciągle czegoś potrzebować, żeby się liczyć. Mogę być samotny bez wstydu - samotność to nie wyrok, to po prostu stan, który czasem jest nieunikniony, a czasem nawet wybierany.

Mogę stracić coś ważnego i nie rozpadać się na kawałki. Mogę zrobić to, na co mam ochotę, nawet jeśli świat tego nie rozumie. Mogę być taki, jaki jestem, z wadami, z brakami, z tym wszystkim, co we mnie niedoskonałe.

To jest moja wolność.

Nie ta, o której śniłem, ta, którą otrzymałem w zamian.

Już się z tym pogodziłem. Nie w sensie rezygnacji, ale w sensie akceptacji. To znaczy: tak, moje marzenia rozsypały się jak domek z kart. Tak, nie wszystko poszło po mojej myśli.

Ale to nie znaczy, że jestem gorszy, słabszy czy mniej warty.

Może właśnie teraz, gdy nie muszę niczego udowadniać, gdy mogę spojrzeć na swoje życie bez tego ciągłego napięcia, bez tej desperackiej potrzeby bycia kimś więcej, może właśnie teraz zaczynam naprawdę żyć.

W tej akceptacji jest dziwny spokój. W tej zgodzie na to, kim jestem, jest jakaś głęboka prawda. Nie muszę grać roli idealnego siebie. Nie muszę się wstydzić za to, że nie sprostałem własnym oczekiwaniom.

Jestem człowiekiem, któremu się nie udało. I to jest w porządku. To jest moja historia, moja prawda, moja lekcja. Nauczyłem się, że porażka nie definiuje mojej wartości, że samotność nie oznacza odrzucenia, że strata nie równa się końcowi świata.

Może to brzmi jak smutne wyznanie, ale dla mnie to wyzwolenie. To moment, w którym przestaję walczyć z tym, kim jestem, i zaczynam to akceptować.

Nie udało mi się to życie. Jest OK.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Wyraz bez twarzy 4 miesiące temu
    Dzwonienie na policje często powoduje konflikty, stwarza zagrożenie dla ludzi i prowadzi do przemocy. Za każdym razem gdy dzwonicie na policję, wpuszczacie ich do swojej społeczności złożonej również z osób które wcześniej miały kłopoty z prawem – może się to skończyć dla nich źle. Ludzie czasami czują, że zawiadamianie policji jest jedynym sposobem na poradzenie sobie z problemami. Możemy jednak sieci pomocy wzajemnej oparte na zaufaniu, które pozwolą nam lepiej radzić sobie z konfliktami osobiście i zmierzać w kierunku form transformatywnej sprawiedliwości, przy okazji trzymając policję zdala od naszych dzielnic.

    1. Nie czujcie się zobligowani do bronienia własności – zwłaszcza korporacyjnej własności ,,prywatnej". Jeśli chcecie się skonfrontować ze sprawcą lub zadzwonić w tej sprawie na policję, zastanówcie się najpierw, czy odbywająca się ,,kradzież" bądź niszczenie mienia, komuś bezpośrednio szkodzi lub zagraża. Jeśli ,,nie" – nie ingerujcie.

    2. Jeśli coś waszego zostało skradzione, a musicie to udokumentować ze względu na ubezpieczenie itp., udajcie się na komisariat zamiast przywoływać policję do waszej okolicy. Moglibyście tym nieumyślnie kogoś narazić na niebezpieczeństwo.

    3. Jeśli zaobserwowaliście u kogoś ,,dziwaczne" w waszych oczach zachowanie, nie myślcie od razu że taka osoba jest odurzona. Istnieje możliwość, iż coś jej dolega, być może zachowanie wynika z problemów zdrowotnych, bądź z urazu mózgu. Podejdźcie do takiej osoby, zapytajcie się jej czy wszystko w porządku, czy na coś cierpi i czy potrzebuje waszej pomocy.

    4. Jeżeli ktoś zjechał na pobocze ze względu na awarię auta – zatrzymajcie się i spytajcie czy potrzebuje pomocy. Policja przyjeżdżając na miejsce awarii, często wstawia poszkodowanej osobie niepotrzebne mandaty, kierując się nieistotnymi w danej sytuacji przepisami (np. nieaktualna gaśnica, brak prawa jazdy pod ręką, niesprawny reflektor itp.).

    5. Miejcie w kontaktach numery telefonów do wszelkich fundacji, stowarzyszeń czy oddolnych oddziałów interwencji kryzysowej w razie gdyby ktoś ze społeczności doświadczył sytuacji nadzwyczajnej np. próby samobójczej, przemocy domowej. Policja w takich sytuacjach bardzo często krzywdzi osoby z zaburzeniami, ale również z niepełnosprawnością umysłową – głównie dlatego gdyż nie posiadają wiedzy oraz doświadczenia w tym jak sobie z takimi osobami radzić.

    6. Nie dzwońcie na policję tylko dlatego bo ktoś dla was wygląda lub zachowuje się podejrzanie. Zapytajcie się siebie z jakiego względu uznaliście taką osobę za podejrzaną (np. kolor skóry, klasa społeczna, pochodzenie, płeć, przynależność etniczna). Często osoby o tych cechach, mogą w obecności policji zostać przez nie poszkodowane – w przypadku eskalacji konfliktu, konsekwencje dla „osoby podejrzanej” mogą być nawet długoterminowe, drastyczne i/lub śmiertelne.

    7. Zachęcajcie nauczycieli, współpracowników i organizatorów do tego aby nie zapraszać policji do klas, miejsc pracy czy na wydarzenia publiczne. Zamiast tego, stwórzcie ze sobą społeczność która będzie o siebie dbać i nie będzie sobie celowo szkodzić. Jeśli należycie do grupy która organizuje demonstrację – nie współpracujcie razem z policją.

    8. Jeśli wasz sąsiad zrobił imprezę, a przeszkadza wam hałas – idźcie do niego i o tym porozmawiajcie. Jeśli się wstydzicie, zaangażujcie siebie i waszą społeczność do wspólnych spotkań, po to aby się bliżej poznać – dzięki temu będzie wam się łatwiej ze sobą komunikować. W ostateczności możecie poprosić innego sąsiada żeby was w kwestii rozmowy wyręczył.

    9. Jeśli widzicie że ktoś sika w miejscu publicznym – po prostu odwróćcie wzrok. Pamiętajcie o tym, że dużo osób bezdomnych nie ma możliwości do zrobienia tego w wyznaczonym do tego miejscu – toalety publiczne są często płatne a osoby pilnujące takich miejsc są uprzedzeni do wpuszczania takich osób; niektórzy mają też po prostu kłopot z przetrzymywaniem moczu.

    10. Zostańcie członkami/wolontariuszami w okręgowym czy szkolnym ugrupowaniu niosącym za sobą pomoc np.: przygotowywanie i rozdawanie posiłków osobom potrzebującym, ochotnicze ratownictwo medyczne, oddział naprawczy, straż sąsiedzka. Jeśli macie możliwość, przekazujcie takim inicjatywom regularnie pieniądze.

    11. Nie zgłaszajcie graffiti czy innych artystycznych ruchów ulicznych. Jeśli macie w okolicy twórczość faszystowską, rasistowską, queerfobiczną itp. zamażcie lub przemalujcie ją ze znajomymi.

    12. Pamiętajcie, że obecność policji w miejscu ogarniętym przemocą domową, może w konsekwencji sprawę tylko pogorszyć. Możecie wspomóc ofiary, proponując im miejsce do przeczekania, podwiezienia ich do bezpiecznego dla nich miejsca lub przypilnowania ich dzieci. Wykorzystujcie takie rzeczy jak kryjówki lub kontakty do oddolnych oddziałów linii kryzysowych.

    5 rzeczy do zrobienia w przypadku własnej interwencji

    1. Bezpośrednio interweniujcie: powiedzcie sprawcy aby przestał. Natychmiast działajcie gdy widzicie krzywdzące zachowanie. Porozmawiajcie z tą osobą – czy to przy wszystkich czy na osobności – o tym dlaczego to co robi jest karygodne.

    2. Rozproszcie uwagę: interweniujcie niebezpośrednio; zmieńcie temat rozmowy lub całkowicie ją zakończcie, po to aby uniknąć eskalacji konfliktu. Jest to przydatne wówczas gdy bezpośrednia interwencja byłaby krzywdząca dla ofiary bądź świadków zdarzenia.

    3. Powierzcie komuś interwencję: najlepiej komuś doświadczonemu, komuś z większym respektem w grupie; w przypadkach zawodowych – komuś z wyższą pozycją zawodową (np. przełożonemu). Przekażcie informację o zaistniałej sytuacji takim osobom, bez zawiadamiania o tym służbom.

    4. Przeczekajcie: poczekajcie aż sytuacja się zakończy. Podejdźcie potem do tej osoby, z chęcią wyjaśnienia sprawy – ale wówczas, gdy wzięliście pod uwagę potencjalne ryzyko.

    5. Udokumentujcie wszystko: nagrajcie w postaci audio lub wideo zaistniałą sytuację, skupiając się na istotnych rzeczach (czyli nie nagrywajcie swojej reakcji lub reakcji osób stojących obok, a skoncentrujcie uwagę obiektywu/mikrofonu na przebieg konfliktu). Gdy takie incydenty jednak kończą się interwencją mundurowych – przede wszystkim nagrywajcie zachowanie i działania policji.

    Silne społeczności czynią policję zbędną!
  • SwanSong 4 miesiące temu
    Dawno nie czytałem większych głupot. Policję należy wzywać, od tego jest (oczywiście w uzasadnionych przypadkach).
  • Wyraz bez twarzy 4 miesiące temu
    SwanSong , dawno nie spotkałem dobrze wytresowanego niewolnika. Jak się masz ? Opowiedz o sobie, jesteś bardzo ciekawym egzemplarzem.
  • SwanSong 4 miesiące temu
    Wyraz bez twarzy Dzieciaczku, masz jakąś traumę związaną z policją i próbujesz ją teraz usprawiedliwić troską o społeczeństwo. To tak nie działa. Straż pożarną i ratowników medycznych też chcesz zlikwidować? Nie podoba ci się system, to zapraszam do krajów Trzeciego Świata, tam odpoczniesz od policji xD
  • Wyraz bez twarzy 4 miesiące temu
    SwanSong , jesteś pożytecznym idiotą. I niewolnikiem.
  • SwanSong 4 miesiące temu
    Wyraz bez twarzy Ojej, nie napracowałeś się za bardzo nad tą wypowiedzią? Policja cię skrzywdziła i płaczesz, bobasku? xD
  • Wyraz bez twarzy 4 miesiące temu
    Nikomu się nie chce ?
  • Pajo 4 miesiące temu
    Stultorum plena sunt omnia.
  • KuIfon 4 miesiące temu
    Laminarność doznań często okupowana jest ciężką walutą...
  • Wyraz bez twarzy 4 miesiące temu
    Protesty w Indonezji po śmierci 21-letniego dostawcy jedzenia
    Po raz pierwszy symbol pojawił się w Indonezji. Pod koniec sierpnia 21-letni motocyklista, dostarczyciel jedzenia, Affan Kurniawan został śmiertelnie potrącony przez opancerzony radiowóz. Władze zwolniły z aresztu policjanta zamieszanego w wypadek, co rozwścieczyło opinię publiczną.

    Po śmierci 21-letniego Affana Kurniawy młodzi ludzie oblepili Dżakartę plakatami z jego wizerunkiem. Indonezja, 30 sierpnia 2025 r.
    Po śmierci 21-letniego Affana Kurniawy młodzi ludzie oblepili Dżakartę plakatami z jego wizerunkiem. Indonezja, 30 sierpnia 2025 r.Więcej
    Źródło: BAGUS INDAHONO/PAP/EPA
    Doszło wówczas do eskalacji protestów, które w tym czasie się odbywały na ulicach Dżakarty przeciwko niskim płacom i rosnącym, a ich zdaniem nieuzasadnionym, wydatkom państwa i polityków. Do tłumów dołączyli młodzi, którzy domagali się sprawiedliwego rozliczenia winnych śmierci 21-latka. Państwowa agencja prasowa informowała, że podpalono setki pojazdów, z koktajlami Mołotowa protestujący ruszyli na komisariaty. To największe zamieszki, do jakich doszło w ostatnich latach w tym kraju.

    Protesty w Dżakarcie w Indonezji, 29 sierpnia 2025 r. Protestujący przed siedzibą policji
    Protesty w Dżakarcie w Indonezji, 29 sierpnia 2025 r. Protestujący przed siedzibą policjiWięcej
    Źródło: MAST IRHAM/PAP/EPA
    Christina Pertiwi, adiunkt antropologii na Uniwersytecie Indonezyjskim, która komentowała wydarzenia po śmierci Affana Kurniawana, przyznała w rozmowie z NBC, że "wściekli na rząd zaczęli być ludzie, którzy zwykle milczą na temat policji i władz".

    Niecierpliwe pokolenie
    Gdy w Nepalu władze zakazały dostępu do 26 platform internetowych, skończyło się to podpaleniem budynków władz przez protestujących i dymisją premiera. Sharma Oli ustąpił ze stanowiska. Choć media społecznościowe przywrócono, nie do końca udało się załagodzić gniew młodych. Wyszli na ulice, by sprzeciwić się też korupcji, bezrobociu i braku szans.

    Antyrządowe zamieszki w Nepalu. Demonstranci podpalili parlament
    Dowiedz się więcej:
    Antyrządowe zamieszki
  • Wyraz bez twarzy 4 miesiące temu
    Stara szkoła.
  • Wyraz bez twarzy 4 miesiące temu
    Prezydent USA ruskim agentem, nowa szkoła. Skończymy jako kilka totalitarnych królestw.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania