Wonne wspomnienia.
Po oknach znów płyną deszczu łzy.
A dwa miesiące temu, przekwitły wonne bzy.
A ja ususzyłam sobie, między kartkami.
Pachnącą wspomnień moc, otuloną łzami.
I dziś otwarłam właśnie te wspomnienia.
By do mojej głowy powróciły, bez oczu mrużenia.
Bez nagłej pamięci maltretowania.
Bez bezsilnego kapitulowania.
I nagle ich zapach wypełnił mi duszę.
Więc już od deszczu uciekać nie muszę.
Bo słońce mnie odwiedziło.
I po tem znowu, w karki papieru się skryło.
Komentarze (13)
Pięć tak wojna wyrządziła wiele zła
Jaka wojana. Bo ja o niej nie pisałam. Ale szięki
Tina12
Oj przepraszam pomyliłam się
Margerita
Nic nie szkodzi. Mylić się to ludzka rzecz
Tina12
To prawda ale Olga to już zaczyna mnie trochę denerwować tym swoim milczenie my tu zachodzimy w głowę czy dostała się czy nie a ona już dawno wie i nawet słowem nie piśnie nie ładnie od czasu dedykacji dla nas milczy, jak zaklęta
Margerita
Nie mam pojęci, co może z nią być. Faktcznie mylczy już zbyt długo.
Tina12
Ani nawet nie wejdzie powiedzieć cześć
Margerita
No ja nie mam już pomysłu cj z nią
Tina12
ani ja
Suuuuuuperrrrrrrrrrrrrr wiersz !
Dzięki za odwiedziny.
Pięknie, 5
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania