Worek
– Znowu nie wyniosłeś.
Wstałem.
– Jeszcze nie skończyłam.
Usiadłem.
Oparła ręce o blat.
Po chwili chwyciła worek.
– Dokąd?
– Sama wyniosę.
– Jeszcze nie skończyłaś.
– Znowu nie wyniosłeś.
Wstałem.
– Jeszcze nie skończyłam.
Usiadłem.
Oparła ręce o blat.
Po chwili chwyciła worek.
– Dokąd?
– Sama wyniosę.
– Jeszcze nie skończyłaś.
Komentarze (9)
O kubeckach i łyzeckach było lepsze.
- Proszę Ja Ciebie -
1.
" była awantura, zaczepka.
- tylko, kto powiedział Gdzie?
tego nie rozumiem.
- jak zwykle u ciebie o niczym.
- Proszę ja Ciebie -
Woźny, pomijając twoje wieczne jojczenie pod moimi tekstami, szpilki i próby zaczepki, całkiem przypadkiem trafiłeś w realne miejsce zawahania.
NinjaC ,
Jakie szpilki i zaczepki/ Gdzie tu widzisz?
chyba boli ta jedynka.
Staram się kulturalnie, bo mam trzy ostrzeżenia.
,żebym nie jojczył, jest blokada.
a ja dłużej utrzymam się na opowi.
- Proszę Ja Ciebie -
Starszy Woźny, może to już moja niechęć do twojej osoby. Zakończmy dyskusją. Dzięki.
Typowe życie domowe😅
(odreagowuję Twoim tekstem cyrki w wątku bitewnym😒 choć i tak pewnie bym wpadła.)
Wpadaj śmiało, tutaj cyrki przynajmniej mają worek na śmieci 😅
Zastępowanie słowa "dokąd" bardziej powszechnym "gdzie"
jest równie częste, jak
zastępowanie słowa "czyje" bardziej powszechnym "kogo"...
Dobrze, że poprawiłeś.
To "gdzie" miało w sobie coś brudnego i kusiło. Po uwadze woźnego, zauważyłem, że jest trochę nieprecyzyjne. Dzięki za kom.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania