Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Woźnica
napij się, kurwa!
niczego nie żałuj
przestaniesz gdy będziesz szczęśliwy
nie pójdziesz więcej po nitce
do swego kłębuszka
czynnego dwadzieścia cztery godziny
dłoń ci nie zadrży
i potem śmiertelnym
nie zlejesz się po raz kolejny
tak będzie! lecz teraz
poddaj się jeszcze jednej kropelce
ona nie wadzi
przecież nikomu
ty ciągle cugle masz w rękach
poganiasz konie i świstasz je batem
podkowy ich brzęczą
Na Zdrowie!
woźnicą jesteś na tym powozie
życiem potocznie nazwanym
kropelka zwilża twe wątłe skronie
fatamorganą przed oczy staje
obudzisz się kiedyś w swoim powozie
na koźle jeszcze się trzymasz
i lejce nadal zaciskasz w dłoni
choć koni już dawno nie widać...
Komentarze (8)
Ostatnie wersy przypomniały mi niedawną sytuację z Krakowa, gdy samotny zaprzęg bez woźnicy przemierzał ulice Krakowa. Ciekawe gdzie był furman? I kiedy się zorientował, że bryczka zniknęła z parkingu "Pod Baranami".
No, proszę jaka fajna balladka Ci się stworzyła i na dodatek z ciekawym morałem. 5
A dziękuję za "fajna", morał może i ciekawy, ale smutny w sumie.
Cicho_sza Chyba dziś dzień specjalny na ten temat. Ja również jakby zachęcam do do picia, jak niektórzy sądzą. Pierwsze wersy mocne ale dobrze grają. Mówią wprost o tym co naprawde ważne. Morał niby smutny. Bardziej to przestroga przed zapatrzeniem w jeden, pozornie najważniejszy, cel.
piliery owszem, przestroga, ale bardziej przed tym by nie zawsze być pewnym, że się ma panowanie nad alko i że jeszcze jeden nikomu nie zaszkodził.
Się uśmiałem, o qrde !!! pozdrawiam.
nie pójdziesz więcej po nitce
do swego kłębuszka
czynnego dwadzieścia cztery godziny
Ale tak pozytywnie się uśmiałes? ?
No ja się uśmiałem szczerze i serdecznie, nie myśląc w między czasie, o kogo dokładnie chodzi ;>
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania