Wpatrzony w punkt

Idę wpatrzony w jeden punkt

I mam go ciągle przed oczyma

Ten punkt to jest mój koniec dnia

Ten punkt co życie nam wytycza

 

Lecz zawsze wciąż pod górę mam

A droga długa wyboista

Tę drogę muszę przebyć sam

Choć ona trudna kamienista

 

Ku źródłu tak przed siebie brnę

I nie oglądam się za siebie

Nie wiem czy dojdę ale chcę

Wierzę że jutro będzie lepiej

 

Idę wyschniętym rzeki dnem

Potykam się wciąż o kamienie

Spotykam ludzi podobnych mi

Bo życie ludzkie to cierpienie

 

Bo życie ludzkie trudne takie

Pomocnych dłoni coraz mniej

Tym bardziej trudne kiedy dalej

Albo gdy bliżej końca jest

 

Dlatego czekam tu na deszcz

Czekam na deszcz ten co z gór spłynie

I porwie mnie jak lawina

Przez noc wypełni tę dolinę

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Pasja 02.02.2017
    Życie to droga do nikąd, bo koniec jest jego początkiem. Punkt do którego zmierzamy to co? A za punktem ? 5 i miłego dnia
  • motomrówka 02.02.2017
    Jesteś nowy, może więc nie zauważyłeś, że nikt tu nie wrzuca sześciu tekstów pod rząd, jest to aroganckie wobec innych, których w ten sposób spychasz z głównej. Pomyśl, czy jesteś człowiek kultury, czy sapmer, który zawala całą stronę swoją "twórczością", bo jest absolutnie przegenialna, innych mając w posiadaniu. Niepisane kodeksy też są ważne, ważniejsze od twoich utworów.
  • eLKa 02.02.2017
    Rzeczywiście nie pomyślałem o tym. Mój błąd. Przepraszam wszystkich użytkowników, to się już nie powtórzy :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania