wpisowe
czytam jak patrzyła na tego mężczyznę
jeszcze taksującymi oczami
choć ma za sobą już większość odsłon
uregulowanych poezją z interpunkcją
i porządek w niezagraconym
mężczyzną praktycznym wnętrzu
z użytkowaniem wieczystym
bez niekomfortowych pytań
nieżyjącej już sąsiadki znanej
w miasteczku z głośnej modlitwy
do parkowego złotokapu o miłość
i utrącenie rywalki okularnicy
Komentarze (6)
Podoba mi się, tylko nie wiem czy dobrze czytam tzn. zgodnie z zamyslem Autora.
A więc, w moim odczuciu taka kobieta, to skarb dla poety. Nie przeszkadza, nie dokucza, nie jest fałszywa.
to moja Ś. P. sąsiadka
To jednak pierwsze czytanie bylo lepsze, ale pierwsza strofa mnie zakręcila... i pomyślałam, że wchodzę w maliny i ze to porównanie żony do złej sąsiadki właśnie.
z ona nie pisze wierszy, sąsiadka także
Zrozumiałam, że można czytać z oczu...
To jest o czytanym wierszu, który zbiegł się w czasie z telefonem - informacją o śmieci byłej już sąsiadki..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania