wpizdu. preces.
mam pięty zajechane, zrogowacenia i krew odciskam ci na kafelki, mnie tu nie ma. a klęczę i próbuje zmyć ten syf,
mnie tu nie ma. a ty patrzysz i mówisz gdzie jeszcze, gdzieś jeszcze mnie tu nie ma. potem umyję dłonie
i się sparzę a potem ukoję i powiem ci coś po raz pierwszy, ty
nie usłyszysz, jakby mnie nie było. jestem
i piersi mam pełne słów mlecznych, gdziekolwiek, więc jak mamka karmię wszystko, więc jak mamka na wszystko
nie spojrzę. i ciebie widzę gdziekolwiek.
Komentarze (1)
No właśnie.
To jak rozmowa z kimś bliskim, gdy jesteś na dnie, a on nie słucha.
Na swoje podobieństwo...
Dużo masz nawiązań. Smuci. Ale daje nadzieję.
Super 👌
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania