wpół do maja

nosiło ich, oj nosiło. po grudniu.

szukali bzu, a on pod śniegiem. garściami czerpali

i pachniało na ulicach.

 

pachniało za firankami. wprost z kominka

iskrzyło majem.

 

by wystrzelić feerią barw w marszu mendelssohna.

 

bliżej wiosny – wybrzmiałej falstartem.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • piliery

    A to dopiero - niemal szaradę zafundowałaś opowiczom. Zima w maju - nie do zapomnienia, na dodatek z marszem Mendelssohna: takich chwil się nie zapomina. :D Prawdziwie kunsztowne cacko.

  • Grafomanka

    Dziękuję, Piliery. Czasami trzeba trochę pomieszać pory roku, żeby oddać to, co naprawdę nas nosi. Cieszę się, że ta szarada i ślubny akord do Ciebie trafiły.

  • Dusza_boli

    Rozczula mnie ta niecierpliwość serca, które już wypatruje wiosny, choć świat jeszcze nie zdążył odtajać. I z czułością czytam próbę wyprzedzenia czasu, żeby choć na chwilę poczuć zapach bzu... piękne!

  • Grafomanka

    Oj, bo to jest szalone serce... xD

    Dziękuję, Duszo, za komentarz

  • mm8371

    Zima w maju? Dla mnie normalka,,,, pory roku są zbyt sztywne...to tylko daty...fajne

  • Grafomanka

    masz rację, mm, czasami w zimie cieplej niż w upalne lato...

  • mm8371

    super tytuł

  • Grisza

    "A na imięęę miałaś właśnieee... Małgośkaaa..."

  • Grafomanka

    Grisza, od kiedy Ty umiesz śpiewać? xD

  • mm8371

    Moim zdaniem raczej zerkają w tył...bez zeszłoroczny....ale...tak czy tak chodzi o wiosnę

  • Grafomanka

    mm, dziękuję za przeczytanie i komentarz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania