Ogólnie podoba mi się taka krótka, impresyjna forma. Ładnie malujesz obraz slowami. Tylko ten "galop dzikich motyli" na końcu zabrzmiał mi trochę dziwnie, jakby absurdalnie.
Może źle czytam, ale dla mnie nie ma tutaj absurdu... bo skoro peelka się otworzyła, tzn. ten przeciąg pozostawił ją niezamkniętą, czyli otwartą, stąd głęboki haust powietrza i radość z oddychania, takiego z galopem, jakby wreszcie uwolnionym... a można jeszcze, chociaż może naciągam, odczytać te słowa jako erotyk... jakby założyć, że ten przeciąg, to ktoś, kto wchodzi zdecydowanie i władczo, tym bardziej wpuszczony... no i dalej jak leci, walka o oddech i motyle w brzuszku...
Komentarze (8)
Pozdrawiam :)
Ale się naczytałam...
żeby człowiek mógł się otworzyć, musi dużo w sobie pozamykać
ładny jest ten Twój wiersz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania