wpuściłam

przeciąg

zostawił mnie

niezamkniętą

 

powietrze

wciska się

w trzewia

 

bierze mnie

galop dzikich motyli

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Domi123 2 miesiące temu
    Ogólnie podoba mi się taka krótka, impresyjna forma. Ładnie malujesz obraz slowami. Tylko ten "galop dzikich motyli" na końcu zabrzmiał mi trochę dziwnie, jakby absurdalnie.
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Domi123, dziękuję za komentarz. Ten zgrzyt jest zamierzony. Absurd bywa precyzyjniejszy niż dosłowność.
  • Beloniusz 2 miesiące temu
    Galop dzikich motyli brzmi jak nieznośna lekkość bytu.
    Pozdrawiam :)
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Może tak... To co chcialam przekazać to właśnie ten paradoks: lekkość, która potrafi być nie do uniesienia.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Może źle czytam, ale dla mnie nie ma tutaj absurdu... bo skoro peelka się otworzyła, tzn. ten przeciąg pozostawił ją niezamkniętą, czyli otwartą, stąd głęboki haust powietrza i radość z oddychania, takiego z galopem, jakby wreszcie uwolnionym... a można jeszcze, chociaż może naciągam, odczytać te słowa jako erotyk... jakby założyć, że ten przeciąg, to ktoś, kto wchodzi zdecydowanie i władczo, tym bardziej wpuszczony... no i dalej jak leci, walka o oddech i motyle w brzuszku...

    Ale się naczytałam...
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Ależ Ty potrafisz czytać :) Dziękuję.
  • Asteria 2 miesiące temu
    Może tak z drugiej strony
    żeby człowiek mógł się otworzyć, musi dużo w sobie pozamykać
    ładny jest ten Twój wiersz
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Asteria, bardzo mi bliska jest ta myśl. Dziękuję. Cieszę się, że czytelny jest nie tylko obraz, ale i proces.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania