Wracaj do siebie
Szukam cię w ciszy, pod kurzem zmęczenia w pośpiechu dni co jak piasek ucieka.
Zgubiłem gdzieś uśmiech i jasność spojrzenia,została mi tylko ta pusta biblioteka.
Gdzie podział się ten szept co mówił: „dasz radę”?Ten ogień co płonął, gdy świat dokoła gasł?
Dziś idę przez własnych wspomnień szarą paradę,pytając cichutko:” gdzie zabrał mnie czas?Wracaj do siebie, choć droga daleka,odsuń na chwilę ten raniący hałas.
W głębi twojego serca wciąż ktoś czeka,ktoś kogo tak bardzo i od dawna znałeś.
Odpuść ten ciężar, zdejmij cudze szaty,otwórz ramiona na własny cichy głos.
Jesteś jak ogród, choć nieco zmięty latami,który wciąż może odmienić swój los.
Dotknij swej dłoni. Usłysz własny oddech.Nie jesteś stratą, lecz ścieżką do odkrycia.
Przemijają burze, chmury płyną po wodzie,a ty wciąż jesteś najpiękniejszą częścią życia.
Komentarze (8)
Otóż albo nie znam i tak, albo nie z nami tak. Zależy od sytuacji 😶🌫
Piszę tu bo łajza z kuciapy i tak mnie zablokowała
*kanciapy
Ale dlaczego pod moim wierszem?:)
Aeliora bo Ty pytałaś xD
Dwa ostatnie akapity tak bardzo prawdziwe
Dziekuje 🫶
I pamietaj,ze jesień już blisko.
Wkoncu kawiarnia ;)…
Aeliora będzie!
S.Voyager 😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania