Wracam
Wracam bo mam sprawy, a jednak jestem znany
PESEL swój zgubiłem, więc na szkolnym nie pojadę
Gdzieś na wybrzeżu go schowałem
Tam gdzie całe lato się chowałem
Głównym nurtem se płynełem i zgubiłem platyn
Który kazał mi unikać blok psiarski i narty
Z kubkiem lury pociągam mury, bojąc się że nie zapomnę nigdy woni twojej skóry.
Komentarze (4)
/ mocnej inspiracji pewnym mainstreamowym kawalkiem Taco Hemingway'a. To taki pseudoraper.
Ale moze akurat w Twoj gust.
Wracam ekspresem do Warszawy
Zostawiłem ją w hotelu
Mówiąc "Lecę, bo mam sprawy"
Każdy problem jaki miałem jest już przeterminowany
Wracam do muzyki, jeżeli ten eter mi wciąż dany, o
Półtora roku a mój PESEL ci wciąż znany, ha
Wszyscy dookoła wiecznie biją pianę
Ty pytałeś gdzie jest Fifi
Na wybrzeżu był schowany
Tam spędziłem całe lato marmurowe liżąc rany.
W mojej głowie dwa się różne gryzą światy
Chcę być poza głównym nurtem, ale kusi widmo platyn
Z jednej strony chciałbym kiedyś znów się wzruszyć pisząc rapy
Z drugiej chciałbym robić hajs, nie czuć w sumie nic poza tym.
Wymyśliłem nowy projekt
Który mi rozgromi blok pisarski
I rozgromi w głowie mury
Ale teraz siedzę w Warsie z kubkiem pociągowej lury
Bojąc się, że nie zapomnę nigdy woni twojej skóry"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania