Wracam

Wracam bo mam sprawy, a jednak jestem znany

PESEL swój zgubiłem, więc na szkolnym nie pojadę

Gdzieś na wybrzeżu go schowałem

Tam gdzie całe lato się chowałem

Głównym nurtem se płynełem i zgubiłem platyn

Który kazał mi unikać blok psiarski i narty

Z kubkiem lury pociągam mury, bojąc się że nie zapomnę nigdy woni twojej skóry.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • I najważniejsze pytanie w takich razach "co autor miał na myśli"
  • sensol 03.11.2018
    coś ma
  • Ma cos z mini plagiatu,
    / mocnej inspiracji pewnym mainstreamowym kawalkiem Taco Hemingway'a. To taki pseudoraper.

    Ale moze akurat w Twoj gust.
  • "[Zwrotka 1]
    Wracam ekspresem do Warszawy
    Zostawiłem ją w hotelu
    Mówiąc "Lecę, bo mam sprawy"
    Każdy problem jaki miałem jest już przeterminowany
    Wracam do muzyki, jeżeli ten eter mi wciąż dany, o
    Półtora roku a mój PESEL ci wciąż znany, ha
    Wszyscy dookoła wiecznie biją pianę
    Ty pytałeś gdzie jest Fifi
    Na wybrzeżu był schowany
    Tam spędziłem całe lato marmurowe liżąc rany.
    W mojej głowie dwa się różne gryzą światy
    Chcę być poza głównym nurtem, ale kusi widmo platyn
    Z jednej strony chciałbym kiedyś znów się wzruszyć pisząc rapy
    Z drugiej chciałbym robić hajs, nie czuć w sumie nic poza tym.
    Wymyśliłem nowy projekt
    Który mi rozgromi blok pisarski
    I rozgromi w głowie mury
    Ale teraz siedzę w Warsie z kubkiem pociągowej lury
    Bojąc się, że nie zapomnę nigdy woni twojej skóry"

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania